Aktualności | 2012-03-27
Im wyższa cena emisji CO2, tym ekologia ma się lepiej

Im wyższa cena emisji CO2, tym ekologia ma się lepiej

"Im wyższa cena uprawnień, tym ekologia ma się lepiej. Ceną minimalną, żeby przedsiębiorcy myśleli o inwestycjach proekologicznych, jest 15 euro. Poniżej tej ceny przedsiębiorstwo kupuje po prostu uprawnienia, specjalnie nie myśli o inwestycjach proekologicznych, bo z wyliczenia kosztów krańcowych redukcji emisji bardziej opłaca się po prostu uprawnienia kupować" - ocenił prezes Consus Maciej Wiśniewski.

"Europejski system handlu emisjami (ETS) jest politycznym pomysłem z jednej strony na ochronę środowiska, z drugiej - na uniezależnienie się od paliw kopalnych" - podkreślił członek zarządu Consusa Juliusz Preś.
"Powyżej 15 euro sens zaczyna mieć większość inwestycji w energetyce. Jeżeli dojdziemy do ceny 15-20 euro, znakomita większość przedsiębiorstw zacznie planowanie inwestycji, a nie planowanie spekulacji uprawnieniami" - dodał Preś.
Wiśniewski tłumaczył też, że kwota 15 euro wynika z wyliczeń analityków dotyczących kosztów krańcowych, czyli kosztu obniżenia inwestycji o jedną tonę. "Czym wyższa cena uprawnień, tym chęć inwestycji rośnie, wtedy ekologia lepiej działa" - dodał.
Obecnie cena uprawnień wynosi ok. 7,5 euro.
System skupia w tej chwili 12 tys. największych emitentów gazów cieplarnianych w UE i opiera się na handlu nadwyżkami bądź niedoborami uprawnień do emisji. W 2013 r. zaczyna się tzw. trzeci okres rozliczeniowy, który ma potrwać do 2020 r. Z szacunków Consusa wynika, że tylko w 2013 r. polskie instalacje będą musiały kupić 74 mln uprawnień, które dotychczas w dużej mierze dostawały za darmo.
Uprawnienia będzie można kupić na aukcjach organizowanych przez UE oraz trzy państwa: Polskę, Wielką Brytanię i Niemcy. Minimum 50 proc. wpływów z aukcji musi być przeznaczona na inwestycje proekologiczne; pozostała część trafi do budżetu państwa i to państwo podejmuje decyzje, co z nimi zrobić. Kara za emisję bez uprawnień w ETS to 100 euro za tonę plus obowiązek kupna brakujących uprawnień.
Wiśniewski podkreślił, że w USA od 30 lat działa system handlu uprawnieniami do emisji SO2 i NOx (dwutlenku siarki i tlenków azotu) i działa doskonale. "Oni rzeczywiście dzięki temu zatrzymali te emisje" - zaznaczył.
DM Consus jest pierwszym w Polsce domem maklerskim, wyspecjalizowanym w transakcjach na rynku CO2. Licencję Komisji Nadzoru Finansowego na działalność maklerską firma otrzymała przed tygodniem.

Źródło: PAP