Aktualności | 2012-03-01
Dostęp do pieniędzy unijnych ma być szybszy i łatwiejszy

Dostęp do pieniędzy unijnych ma być szybszy i łatwiejszy

Mniej kontroli, łatwiejsze procedury, krótszy czas oczekiwania na dofinansowanie – Komisja Europejska (KE) zamierza ułatwić beneficjentom dostęp do środków unijnych. W tym celu opublikowała „Plan uproszczenia wieloletnich ram finansowych na lata 2014 – 2020”.

Niestety, zdaniem ekspertów proponowane przez KE zmiany mają charakter kosmetyczny, a bez zmian w krajowych procedurach nic z tych planów nie wyjdzie.

Głównym celem komisji jest uproszczenie procedur przy staraniu się o fundusze z Unii Europejskiej. Dotąd było tak, że jeśli na przykład szkoła zawodowa kupowała nowoczesne maszyny, pieniądze otrzymywała z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Ale już dotacje na wyszkolenie kadr i opracowanie nowych programów nauczania pochodziły z Europejskiego Funduszu Społecznego. W związku z tym szkoła musiała złożyć dwa oddzielne wnioski. Co oznaczało, że przechodziła przez dwa żmudne etapy weryfikacji. Komisja chce, by w takich sytuacjach formalności wypełniać tylko raz dzięki połączeniu środków pochodzących z dwóch funduszy.

Dokument przygotowany przez KE zakłada też, że przedstawienie kosztownych i skomplikowanych gwarancji finansowych przed uzyskaniem dotacji (jako dowód, że beneficjent, np. gmina, zapewni wkład własny) będzie wymagane tylko w przypadku najbardziej ryzykownych przedsięwzięć.

Uproszczenia mają przełożyć się na szybkość wypłacania pieniędzy z kasy unijnej. Na przykład w obszarze badań naukowych uzyskanie dotacji ma trwać sto zamiast 350 dni.

Zdaniem ekspertów, propozycje KE idą w dobrym kierunku, ale wciąż jest to tylko kosmetyka.

– Brakuje rozwiązań dla fundamentalnych spraw, takich jak kwalifikowalność VAT dla samorządów – uważa Maciej Rapkiewicz z Instytutu Sobieskiego.

Sami beneficjenci potwierdzają, że uproszczenia zaproponowane przez KE dotyczą tylko wierzchołka góry lodowej.

Źródło: Gazeta Prawna