Aktualności | 2012-01-20
Dania stawia na zieloną energię, ale ma problemy

Dania stawia na zieloną energię, ale ma problemy

"To bardzo zła wiadomość dla Danii, bo biznes zielonych technologii uważamy za naszą przyszłość" - powiedziała w czwartek na konferencji prasowej z okazji przejęcia przez Danię prezydencji w Radzie UE premier Danii Helle Thorning-Schmidt.

Vestas, światowy lider w produkcji elektrowni wiatrowych (ponad 44 tys. postawionych na świecie) zapowiedział, że w związku z koniecznymi oszczędnościami zamknie niektóre fabryki i zwolni w najbliższym czasie 2335 osób. "Odpowiednimi inwestycjami możemy stworzyć dwa miliony miejsc pracy w UE" - powiedział na spotkaniu z brukselskimi dziennikarzami minister ds. energii i klimatu Martin Lidegaard. Te ambicje popiera także duński przemysł, lider w technologiach energii odnawialnej i efektywności energetycznej.

Jednym z najważniejszych celów Danii podczas jej półrocznego przewodnictwa jest porozumienie ws. dyrektywy o efektywności energetycznej, która ma doprowadzić do realizacji celu redukcji o 20 proc. zużycia energii w UE do 2020 roku. Obecnie ten cel jest nieobowiązkowy, w przeciwieństwie do dwóch innych celów składających się na unijny pakiet energetyczno-klimatyczny: redukcji o 20 proc. emisji CO2 oraz zwiększenia zużycia energii odnawialnej do 20-proc.

Dania jest od lat liderem w redukcji zużycia energii. Przekonuje, że dzięki istniejącym technologiom (np. odpowiednio uszczelnionym oknom, izolacyjnym materiałom, termostatom czy energooszczędnemu oświetleniu) możliwe jest zredukowanie zużycia energii w budynkach o przynajmniej 50 proc. a nawet 80 proc.

Dania jest też liderem w UE pod względem zużycia odnawialnych energii. Już obecnie ponad 20 proc. używanej eklektyczności dostarczają elektrownie wiatrowe. Oczekuje się, że do 2020 roku wiatr pokryje 50 poc. zapotrzebowania na elektryczność w Danii. Duński przemysł energetyki wiatrowej to 350 firm zatrudniających 25 tys. Osób.

Źródło: Puls Biznesu