Aktualności | 2011-12-01
Protesty bułgarskich rolników - producentów zbóż

Protesty bułgarskich rolników - producentów zbóż

Bułgarscy producenci zbóż są oburzeni wycofaniem się rządu z podpisanego we wrześniu porozumienia, zgodnie z którym subsydia miały wynieść 570 mln lewów (235 mln euro). Później wicepremier i minister finansów Simeon Diankow obciął kwotę o 230 mln lewów (115 mln euro). Protestujący domagają się jego dymisji.

Kilkaset ciężkich maszyn rolniczych wstrzymało ruch na drogach w Płowdiw (środkowa Bułgaria) i Dobriczu (na wschodzie kraju) oraz zablokowało dojazd do największego przejścia granicznego z Turcją Kapitan Andreewo. W celu oczyszczenia drogi interweniowała policja. Protesty bez blokad odbyły się w wielu innych miastach. Przywódcy protestów zapowiadają, że we wtorek zostaną wprowadzone kolejne blokady, m.in. na przejściach granicznych z Rumunią, Turcją i Grecją.

Rozszerzenie strajku zapowiadają związki zawodowe kolejarzy. Protestują przeciw planom zwolnienia ok. 2500 pracowników, likwidacji 140 połączeń oraz podwyżce cen biletów o 15 % od Nowego Roku. Strajk trwa od czwartku codziennie w godzinach 8-16. Unieruchomione są przeważnie pociągi pasażerskie. Po ewentualnym rozszerzeniu strajk obejmie również pociągi towarowe, co spowoduje większe niż dotychczas straty.

Premier Bojko Borysow zagroził, że w razie rozszerzenia się protestów poda się do dymisji i otworzy drogę do wyborów przedterminowych. Jak przekonuje, wtedy do władzy dojdą ci, którzy według niego w ostatnich 20 latach rujnowali kraj. "Nie chcę być premierem kraju, w którym naród buntuje się i nie rozumie niezbędnych kroków" - stwierdził. "Niech popatrzą na swoich greckich kolegów - blokowali, blokowali, no i się doblokowali" - zwrócił się premier do rolników.