Aktualności | 2011-08-19
Branża wodna zarobi na łupkach

Branża wodna zarobi na łupkach

Już na etapie poszukiwania złóż potrzebne są badania wody. W Polsce kilka pierwszych firm jest na etapie odwiertów, czyli szczelinowania, ale rynek już zaczyna się rozwijać – mówi Dariusz Jasak, prezes Veolia Water Systems.

Ministerstwo Środowiska udzieliło 98 koncesji na poszukiwanie złóż gazu łupkowego w kraju. Według stanu na początek lipca firmy przeprowadziły osiem odwiertów. Ta liczba będzie teraz szybko rosła.

Eksperci szacują, że do jednego odwiertu potrzebne będzie od 1 tys. do 10 tys. m3 wody. Szczelinowanie otworu kosztuje 10 – 15 mln zł, a za wodę użytą do procesu firma wydobywcza zapłaci 4 – 40 tys. zł. Wykorzystany roztwór wodny, który zawiera chemikalia, trzeba jednak potem zutylizować, a najlepiej oczyścić i wykorzystać ponownie. – Koszt oczyszczania takiej wody jest kilkakrotnie wyższy niż w przypadku ścieków komunalnych – wskazuje Wojciech Pietraszek, prezes PPEko, firmy wyspecjalizowanej w technologiach oczyszczania ścieków.

Oczyszczenie metra sześciennego ścieków to wydatek rzędu 5 zł, ale w przypadku odwiertów gazu łupkowego te koszty będą znacznie wyższe, idące w dziesiątki złotych za metr sześcienny. W skrajnych przypadkach będzie to nawet więcej. Woda z odwiertów o niestandardowych zanieczyszczeniach nie będzie mogła zostać skierowana do oczyszczalni w miastach czy innych zakładach przemysłowych. Przedsiębiorstwa przewidują więc, że na terenach poszukiwań gazu łupkowego powstaną oczyszczalnie ścieków. Tak jest już w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie wydobywa się duże ilości gazu łupkowego. Szacuje się, że amerykańskie firmy wydobywające gaz zapłaciły już za wodę 1 mld dol.

– Możliwe jest budowanie w miejscach eksploatacji gazu łupkowego instalacji oczyszczania ścieków z procesu szczelinowania. Dziennie będą przyjmowały setki, a nawet tysiące metrów sześciennych zanieczyszczonej wody z odwiertów – prognozuje Wojciech Pietraszek.

Koszty budowy takiej oczyszczalni wyniosą kilka milionów złotych, ale w przypadku dużych złóż będzie to 20 – 30 mln zł. – Potrzebne będą instalacje, których koszty budowy podobne są do oczyszczalni dla średniego miasta – ocenia Pietraszek.

Problem oczyszczania wody z odwiertów gazu łupkowego dostrzega Izba Gospodarcza Wodociągi Polskie. W jej ocenie istnieje ryzyko, że aspekt środowiskowy nie zostanie należycie potraktowany w gorączce poszukiwań gazu. – Były przypadki, gdy przy zniszczeniu warstw wodonośnych gaz dostawał się do wody pitnej. Gminy nie mają zaś odpowiednio wykształconych ekspertów, by prawidłowo przeprowadzić i monitorować procesy inwestycyjne – mówi Stanisław Drzewiecki, szef Izby.

Źródło: Rzeczpospolita