Aktualności | 2011-07-01
Rewolucyjna metoda wydobycia gazu LNG

Rewolucyjna metoda wydobycia gazu LNG

Shell jest pierwszym producentem, który zainwestował w wielomiliardowy projekt tego typu. W ciągu 15 lat badań wydał na niego 500 mln dol. Stacja FLNG Prelude będzie największą tego typu bazą na świecie. Będzie mierzyła 488 metrów i ważyła 600 tys. ton – sześć razy więcej niż największy lotniskowiec. Pierwszy transport ma ruszyć z Prelude w 2017 r.

Pierwsza stacja FLNG Shella będzie zlokalizowana 200 kilometrów od wybrzeży Australii. Neil Gilmour, dyrektor generalny Shella ds. FLNG, mówi, że odkryte i niewykorzystane złoża gazu wynoszą w tym regionie ponad 100 tys. mld stóp sześciennych – to odpowiednik pięciokrotności łącznej rocznej konsumpcji gazu w USA. Shell szacuje, że globalnie takie złoża mogą obejmować 240 – 290 bln stóp sześciennych.

Joe Stanislaw, niezależny doradca z firmy Deloitte, porównuje ten technologiczny przełom do wydobywania gazu łupkowego. – FLNG to ta sama skala co gaz łupkowy. W obu przypadkach wiedzieliśmy, że gaz tam jest, tylko nie opłacało się go produkować. To może zmienić całą branżę wydobycia podmorskiego – mówi Stanislaw. Pearson zauważa jednak, że technologia FLNG zmieni tylko branżę LNG, na którą przypada około 10 proc. globalnego popytu na gaz. Niemniej rozwiązanie to może się okazać użyteczne na politycznie drażliwych obszarach, takich jak projekt Sunrise między Australią a Timorem Wschodnim, gdzie firmy muszą wybrać jeden kraj do eksploatacji podmorskiej. Może się również przydać, jeżeli rurociąg ma przebiegać przez głęboki rów podmorski albo jeżeli inwestorzy mają problemy z infrastrukturą lądową.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna