Aktualności | 2011-05-31
Jesienią ruszy prywatyzacja sektora chemicznego

Jesienią ruszy prywatyzacja sektora chemicznego

Podjęte w ubiegłym roku próby prywatyzacji dwóch grup chemicznych nie zakończyły się zawarciem umów z inwestorami – prywatyzacje zamknięto bez rozstrzygnięcia.

Państwa aktywów chemicznych mniej więcej w tym samym czasie będzie „mocnym uderzeniem”, które powinno zwiększyć zainteresowanie tą ofertą międzynarodowych inwestorów. „Mocniej uderzając, może doprowadzimy do tego, że będzie z kim i o czym rozmawiać” - powiedział wiceminister.

Niewykluczone, że także jesienią PKN Orlen podejmie kolejną próbę sprzedaży akcji włocławskiego Anwilu. Może się to zbiec w czasie z ofertą Skarbu Państwa, dotyczącą sektora chemicznego.

Leszkiewicz podkreślił, że w minionym roku w sektorze chemicznym przeprowadzono wiele korzystnych dla firm z tej branży procesów. To m.in. konsolidacja zakładów azotowych w Tarnowie i Kędzierzynie, konsolidacja gdańskich fosforów z zakładami w Puławach czy emisja nowych akcji grupy Ciech.

Wiceminister wskazał także na postępy w restrukturyzacji, poprawę kapitalizacji oraz wyników finansowych spółek chemicznych. Jak mówił, wyniki za pierwszy kwartał 2011 r. potwierdzają utrzymywanie się tych tendencji. „Miejmy nadzieję, że szczęście w postaci koniunktury będzie nam nadal sprzyjało” - mówił Leszkiewicz.

Zapowiedział kontynuację takiej polityki dywidendowej wobec spółek chemicznych, by osiągnąć kompromis między interesami Skarbu Państwa a samych spółek i ich rozwoju. Za rok obrotowy 2009/10 pobrano jedynie 9 mln zł dywidendy z Puław. W 2011 r. resort nie zamierza podejmować decyzji ściągających dywidendę ze spółek za ubiegły rok; część z nich zamknęła ten okres stratami.

„W wynikach za rok 2011, jeżeli będziemy mieli zyski w firmach, trzeba będzie bardzo zastanowić się, jak te pieniądze wykorzystać dla dobra rozwoju i inwestycji w firmach chemicznych” - powiedział Leszkiewicz.

Wśród wyzwań dla branży chemicznej wiceminister wymienił m.in. sprawę kosztów związanych z emisją CO2 (szacuje się je na co najmniej 260 mln euro rocznie w skali całej branży) oraz wprowadzenia akcyzy na węgiel i koks. Mówił, że w tej drugiej sprawie trwają konsultacje, jak zmniejszyć obciążenia dla określonych dziedzin gospodarki, także chemii.

Leszkiewicz zapewnił – po konsultacjach z resortem finansów – że podwyższone stawki akcyzy na gaz będą dotyczyć tylko gazu stosowanego jako opał, a nie jako surowiec w procesach chemicznych. Jak mówił, jest to kluczowa sprawa z punktu widzenia ewentualnych dodatkowych kosztów, jakie w innym wypadku musiałyby ponieść firmy chemiczne

Źródło: Puls Biznesu