Aktualności | 2011-03-13
Paliwo do aut z niczego

Paliwo do aut z niczego

Amerykańscy naukowcy ogłosili, że do wytwarzania paliwa wystarczą cyjanobakterie (popularne sinice), woda, dwutlenek węgla i światło, czyli elementy, które praktycznie nic nie kosztują. W wielu regionach sinice stanowią plagę, ich zakwit uniemożliwia korzystanie z kąpieli. Dlatego pociągająca jest perspektywa wykorzystania sinic do wytwarzania ropy i alkoholu metylowego

Cały proces produkcji dokonuje się na zasadzie fotosyntezy i choć bakterie biorące w nim udział muszą zostać genetycznie zmodyfikowane, z wyliczeń naukowców wynika, że ich hodowla na obszarze 0,5 hektara rocznie pozwoliłaby na wytworzenie 55 tys. litrów paliwa do silników dieslowskich. Cena ropy z takiej hodowli nie przekroczy 25 euro za baryłkę (159 l). Baryłka etanolu kosztowałaby 40 euro

- Życie pokaże, czy osiągniemy taką efektywność poza laboratorium. Ale gdyby okazało się to prawdą, i tak ta technologia zmieni świat - podsumowuje Bill Sims, dyrektor generalny Joule Unlimited.

O tym, jak istotna jest to dziedzina, świadczy fakt, że zespół, którym kieruje prof. Philip Sauvage z Wydziału Inżynierii Chemicznej Uniwersytetu Michigan, otrzymał grant w wysokości 2 mln dolarów na badania nad przyspieszoną produkcją ropy z glonów podgrzewanych pod wysokim ciśnieniem. W tym celu naukowcy z Michigan prowadzą także doświadczenia z pospolitymi, powszechnie występującymi bakteriami E. coli karmionymi odpadami powstającymi przy produkcji biopaliwa. Generalnie naukowcy dążą do tego, żeby instalacji wytwarzającej ropę nie opuszczało nic oprócz biopaliwa, zwłaszcza CO2.

Źródło: Rzeczpospolita