Wyniki 1-10 spośród 84 dla zapytania: authorDesc:"Andrzej Nowak"

Specjalista ds. bhp spoza zakładu, czyli...

Czytaj za darmo! »

W firmach zatrudniających do 100 pracowników zadania służ‑ by bhp mogą wykonywać specjaliści spoza zakładu pracy. Mogą to być osoby fizyczne (zarówno przedsiębiorcy, jak i nie) oraz osoby prawne (choć z pewnymi ograniczeniami).W dyskusjach o organizacji służby bhp coraz rzadsze są głosy opowiadające się za możliwością powierzenia wykony‑ wania zadań służby bhp specjalistom spoza zakładu w zakładach zatrudnia‑ jących powyżej 100 osób. Przyczynił się do tego wyrok NSA z 13 października 2006 r. (OSK 263/06), gdzie w uzasad‑ nieniu zaakcentowano, iż pracodaw‑ cy zatrudniający powyżej 100 pracow‑ ników nie mogą powierzać wykony‑ wania zadań tej służby ani pracowni‑ kowi zatrudnionemu przy innej pracy, ani specjalistom spoza zakładu. Pra‑ codawcy ci są zobowiązani utworzyć służbę bhp i zatrudnić w tym celu pra‑ cownika/ów służby bhp na podstawie umowy o pracę. Naczelny Sąd Admini‑ stracyjny podkreślił, że w art. 23 7¹¹ § 1 kodeksu pracy (DzU z 1998 r., nr 21, www.atest.com.pl 10 | 2010 20 przepisy i normy Andrzej Nowak właściciel firmy doradczo‑szkoleniowej w dziedzinie bhp, biegły sądowy z zakresu bhp W dyskusjach o organizacji służby bhp coraz rzadsze są głosy opowiadające się za możliwością powierzenia wykony‑ wania zadań służby bhp specjalistom spoza zakładu w zakładach zatrudnia‑ jących powyżej 100 osób. Przyczynił się do tego wyrok NSA z 13 października 2006 r. (OSK 263/06), gdzie w uzasad‑ nieniu zaakcentowano, iż pracodaw‑ cy zatrudniający powyżej 100 pracow‑ ników nie mogą powierzać wykony‑ wania zadań tej służby ani pracowni‑ kowi zatrudnionemu przy innej pracy, ani specjalistom spoza zakładu. Pra‑ codawcy ci są zobowiązani utworzyć służbę bhp i zatrudnić w tym celu pra‑ cownika/ów służby bhp na podstawie umowy o pracę. Nacz[...]

Osłona uratowałaby życie

Czytaj za darmo! »

Pęknięcia ściernic szlifierskich zdarzają się stosunkowo często i mogą mieć poważne skutki. Świadczy o tym opisany niżej wypadek ze skutkiem śmiertelnym, który wydarzył się podczas wykonywania prac szlifierskich w małym zakładzie ślusarskim, z dwuosobową załogą (pracownik i pracodawca). W toku dochodzenia powypadkowego ustalono, że nie było naocznych świadków, w związku z tym ciąg zdarzeń przed wypadkiem odtworzono jako najbardziej prawdopodobny. Według oświadczenia pracodawcy, poszkodowany był "pracownikiem niezarejestrowanym", mimo że świadczył pracę na rzecz pracodawcy przez kilkanaście miesięcy przed opisanym zdarzeniem. Nie został poddany wymaganym szkoleniom z zakresu bhp, wstępnym badaniom profilaktycznym, nie został zapoznany z ryzykiem zawodowym, jak również z procedurami i instrukcjami dotyczącymi bezpiecznych metod wykonywania pracy na swoim stanowisku.Okoliczności zdarzenia W dniu wypadku poszkodowany miał za zadanie wykonanie obróbki szlifierskiej element[...]

Amputacja ręki


  Wypadek wydarzył się w niewielkim zakładzie (zatrudnienie 5-6 osób), który produkuje, przerabia i formuje włókniny techniczne. Produktami finalnymi zakładu są głównie różnego rodzaju filce, ocieplacze itp. Park maszynowy zakładu stanowią maszyny włókiennicze zakupione w likwidowanych kilkanaście lat temu dużych, państwowych firmach. Opisywany wypadek wydarzył się przy obsłudze zgrzeblarki - maszyny włókienniczej z przełomu lat 60. i 70. ub. stulecia. Pracodawca nie posiadał żadnej dokumentacji technicznej tej maszyny, ponadto nie opracował instrukcji stanowiskowej czy procedur dotyczących bezpiecznego przebiegu procesu technologicznego. Poszkodowany zatrudniony był na podstawie umowy‑zlecenia, mimo że charakter wykonywanej pracy nosił znamiona stosunku pracy. Według wyjaśnień zarówno pracodawcy, jak i poszkodowanego, świadczenie pracy na podstawie umowy cywilnej było "okresem próbnym" - po jego pozytywnym zakończeniu poszkodowany miał być zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Okoliczności wypadku Poszkodowany wykonywał w zakładzie głównie prace pomocnicze, porządkowe oraz załadunkowe i rozładunkowe, choć w treści zawartej z nim umowy‑zlecenia zapisano: "operator maszyn włókienniczych". W dniu wypadku, bezpośrednio przed jego zaistnieniem, usuwał kurz technologiczny, znajdujący się na elementach zgrzeblarki będącej w ruchu, w bliskim sąsiedztwie obracających się wałków. Według zeznań poszkodowanego, nie było osłony tej strefy, natomiast według pracodawcy - osłona bystwierdzono ła i została przez pracownika podniesiona (ewentualnie odchylona). Czynności usuwania[...]

W jak wypadek przy pracy. Część 1.


  Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia; w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.Definicja wypadku przy pracy została podana w ustawie z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.). Z definicji wynika, że wypadek przy pracy charakteryzują cztery cechy - jest to zdarzenie: - nagłe, - wywołane przyczyną zewnętrzną, - powodujące uraz lub śmierć, - które nastąpiło w związku z pracą. Wszystkie wymienione wyżej elementy (nagłość, przyczyna zewnętrzna, uraz lub śmierć, związek z pracą) muszą zaistnieć jednocześnie, aby zdarzenie, któremu uległ pracownik, mogło być zakwalifikowane jako wypadek przy pracy. Brak choćby jednego z tych czynników uniemożliwia uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy. Do prawidłowego kwalifikowania zdarzenia jako wypadku przy pracy niezbędne jest dokładne określenie tych czterech składników definicji wypadku przy pracy. Cztery cechy wypadku Nagłość zdarzenia Kryterium nagłości przesądza o tym, czy dane zdarzenie kwalifikuje się jako wypadek przy pracy,[...]

W jak wypadek przy pracy


  W pierwszej części artykułu (ATEST 3/2011) autor podał definicję wypadku, omówił jego cechy, a także rodzaje wypadków. Rozpoczął też charakteryzowanie postępowania powypadkowego. Poniżej, zaczynając od obowiązków pracodawcy, kontynuuje omawianie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy.Kiedy dojdzie do wypadku, zarówno pracodawcy, jak i pracownicy mają do wykonania ściśle określone obowiązki. Po uzyskaniu informacji o wypadku, pracodawca zobowiązany jest, zgodnie z art. 234 i 236 kodeksu pracy (t.j.: DzU z 1998 r., nr 21, poz. 94 ze zm.) do: - podjęcia niezbędnych działań eliminujących lub ograniczających zagrożenie, które było przyczyną wypadku, - zapewnienia pierwszej pomocy osobom poszkodowanym, - zabezpieczenia miejsca wypadku, w tym: 1) niedopuszczenia do miejsca wypadku osób niepowołanych, 2) nieuruchamiania bez konieczności maszyn i urządzeń, które w związku z wypadkiem zostały zatrzymane, 3) niedokonywania zmian w położeniu maszyn i urządzeń, również zmian położenia przedmiotów, które spowodowały wypadek lub pozwalają odtworzyć jego okoliczności, - ustalenia w przewidzianym trybie okoliczności i przyczyn wypadku, - zawiadomienia właściwego inspektora pracy i prokurator[...]

W jak wypadek przy pracy. Część 4.


  Omawianie trybu ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy autor rozpoczął w drugiej części artykułu (ATEST 4/2011), kontynuował w trzeciej (5/2011), a kończy w tym numerze. W ostatniej części "W jak wypadek przy pracy" wspomina też o świadczeniach z ZUS i informuje o konieczności prowadzenia rejestru wypadków. | Redakcja.Przyczynom wypadku zaistniałym z winy poszkodowanego poświęcono dwa podpunkty punktu 5 protokołu powypadkowego. W podpunkcie pierwszym, w przypadku stwierdzenia, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, należy przedstawić dowody wskazujące na: - wyłączność przyczyny wypadku, czyli, że była tylko jedna przyczyna wynikająca z naruszenia przez poszkodowanego przepisów (jakakolwiek - umyślność lub rażące niedbalstwo; przez umyślność należy rozumieć świadome dążenie do popełnienia czynu zabronionego albo przewidywanie możliwości jego popełnienia i godzenie się na to; rażące niedbalstwo występuje wówczas, gdy pracownik świadomie nie dopełnia swoich obowiązków, zdając sobie sprawę i godząc się na negatywne skutki swoich działań, bądź ich zaniechania. W podpunkcie drugim, w przypadku stwierdzenia, że pracownik będąc w stanie nietrzeźwości l[...]

Alkohol + wysokość = śmierć


  Wypadek ze skutkiem śmiertelnym wydarzył się podczas prac elewacyjnych przy dziesięciopiętrowym budynku wielorodzinnym. Bezpośrednią przyczyną - tj. wydarzeniem powodującym uraz, a w konsekwencji zgon poszkodowanego - był upadek z wysokości ok. 14 metrów z pomostu rusztowania, od jego wewnętrznej strony, tj. między konstrukcją rusztowania a ścianą budynku. Z materiału pobranego ze zwłok otrzymano wynik zawartości alkoholu we krwi: 3,2 ‰. Pośrednimi przyczynami wypadku były: stan upojenia alkoholowego, w jakim znajdował się poszkodowany, niezgodny z przepisami bhp stan rusztowania, brak skutecznego nadzoru nad pracownikami. Przyczyny techniczne (T) Rusztowanie, z którego nastąpił upadek, było rusztowaniem systemowym. Wyrób posiadał niezbędne certyfikaty dopuszczenia do użytku (atesty), uzyskane przez producenta. Jednak cała istota bezpiecznego użytkowania rusztowań polega na zgodności montażu i ustawienia z wymogami zawartymi w dokumentacji producenta oraz przepisami bhp. Stwierdzone nieprawidłowości: 1. Odległość rusztowania od ściany przekraczała znacznie dopuszczalną granicę 20 cm. Ustawodawca dopuszcza wprawdzie taką możliwość, jednak w takim przypadku winny być zastosowane balustrady od strony ściany lub przedłużone (w kierunku ściany) pomosty. W omawianym przypadku te obowiązki nie zostały dopełnione. 2. Nie było dróg komunikacyjnych (drabinek) pomiędzy pomostami zapewniających bezpieczne przemieszczanie się w pionie. Z informacji uzyskanych od pracodawcy i pracowników wynika, że na stanowiska pracy od strony wschodniej dochodzili korzystając z sąsiedniej kolumny rusztowania, znajdującej się za narożnikiem budynk[...]

Na sznurek i słowo honoru


  O ile na co dzień, podczas pracy w obsługiwanych firmach, zwracam uwagę na nieliczne niezgodności kontrolowanych rusztowań z wymaganiami przepisów, o tyle w Hurghadzie postanowiłem poszukać jakichkolwiek zgodności z wymogami polskiego systemu prawnego w zakresie bezpiecznej eksploatacji rusztowań. Nie znalazłem zbyt wielu...Podczas urlopowych spacerów po Hurghadzie (Egipt) robiłem zdjęcia wszystkich rusztowań, nie szukając specjalnie drastycznych przykładów. Żeby podziwiać tę "sztukę" budowlaną, nie trzeba było zapuszczać się do peryferyjnych dzielnic, budowy widoczne na zdjęciach znajdują się w najbardziej ruchliwych częściach kilkudziesięci[...]

Groźne skaleczenie przedramienia


  Do wypadku przy pracy doszło podczas wykonywania zwykłych, codziennych czynności przez wykrawacza‑rozbieracza mięs, zatrudnionego w jednym ze spożywczych sklepów sieciowych. Gdy oddzielał mięso od kości, doszło do ześlizgnięcia noża z chropowatej kości, a następnie wbicia się końcówki jego ostrza w lewe przedramię poszkodowanego, na wysokości około 1/3 odległości pomiędzy łokciem a nadgarstkiem (bliżej nadgarstka). Skaleczenie na pierwszy rzut oka niezbyt groźne, okazało się na tyle niebezpieczne, że istniało nawet realne zagrożenie życia poszkodowanego. Doszło bowiem do uszkodzenia tętnicy łokciowej i związanego z tym bardzo silnego krwawienia, które dzięki przytomnej postawie personelu sklepu zostało opanowane do czasu przybycia karetki pogotowia ratunkowego. Ponadto w szpitalu, po wykonaniu zabiegów i przeprowadzeniu podstawowej diagnostyki, stwierdzono uszkodzenia nerwów oraz ścięgien, które spowodowały trwały niedowład lewej dłoni poszkodowanego. Powyższe okoliczności spowodowały, że wypadek przy pracy został zakwalifikowany jako ciężki. Przyczyna bezpośrednia Bezpośrednią przyczyną wypadku było wbicie ostrza noża masarskiego w lewe przedramię poszkodowanego, powodujące usz[...]

Spadł wraz z trójnogiem


  Wypadek ze skutkiem śmiertelnym nastąpił w czasie wykonywania prac związanych z remontem pokrycia dachowego i obróbek blacharskich czteropiętrowego budynku wielorodzinnego. Dodatkowo zakres prac obejmował wykonanie pokrycia daszków nad wejściami do klatek schodowych. Wykonawcami całości robót były dwie małe firmy zatrudniające łącznie 10 pracowników. Nadzór nad wykonywanymi robotami sprawował jeden z pracodawców, wykonujący jednocześnie prace wspólnie z podległymi pracownikami. Pracownicy wykonujący prace na dachu nie stosowali żadnych środków ochrony przed upadkiem z wysokości, które zarówno według ich poglądu, jak również zdaniem pracodawcy nadzorującego prace nie były potrzebne z uwagi na fakt, iż dach był płaski z lekkim spadem do wewnątrz, ponadto krawędzie były "zabezpieczone" przez wystający ogniomur. Wysokość tego ogniomuru wynosiła ok. 20-30 cm. Z uwagi na stosunkowo krótki czas wykonania całości prac, właściwym zabezpieczeniem przed upadkiem z wysokości powinny być uprzęże wraz z linkami bezpieczeństwa, które - według protokołu oględzin przeprowadzonych bezpośrednio po wypadku - znajdowały się na dachu, jednak ze wspomnianych wyżej powodów nie były przez nikogo używane. Do transportu pionowego materiałó[...]

 Strona 1  Następna strona »