Wyniki 1-10 spośród 56 dla zapytania: authorDesc:"Olgierd WIECZOREK"

Zdławić CO2!

Czytaj za darmo! »

Cudu nad Wisłą nie było. Ubiegłoroczny szczyt klimatyczny ONZ w Warszawie, niestety, rozczarował. Nie odpowiedział na fundamentalne pytanie: jak skutecznie ograniczyć światową emisję CO2. Ale też nie mogło być inaczej. Rozbieżności interesów wielkich emitorów gazu są ciągle zbyt duże, a składane deklaracje zbyt ogólne i pozbawione liczb, terminów i dat. To wzbur[...]

Lecą liście, lecą...

Czytaj za darmo! »

Anegdotka jest taka. Pewnego jesiennego dnia w krakowskiej kawiarni ktoś zapytał Sławomira Mrożka: - Jak leci? Pisarz odstawił filiżankę, sięgnął do kieszeni, wyjął kartkę i przeczytał: - Po staremu. Mój sąsiad sugeruje, że w przyrodzie jest podobnie, choć nie tak dowcipnie. Twierdzi, że gdyby zapytać październikowe drzewa, jak leci, odpowiedziałyby tak samo: - po staremu. Po staremu, bo od czasów biblijnych w naszej strefie klimatycznej drzewa liściaste zmieniają zieloną szatę na jaskrawo tęczową. I nic w tym dziwnego.[...]

Nagie ucho

Czytaj za darmo! »

Każde ucho, czy to w Ameryce, czy to w Szwecji czy też na Seszelach, ma swoją wrażliwość. Najlepiej czuje się w otoczeniu 40 decybeli, cierpi w hałasie powyżej 80 dB. A jak się ma polskie ucho? Nie najlepiej. Jest bardzo skołatane. Na jednej czwartej powierzchni kraju panuje zły klimat akustyczny, a co drugi Polak atakowany jest megadźwiękami. Tylko na Śląsku pięć tysięcy ludzi utraciło słuch, a osiem razy tyle niedosłyszy. Hałas to ekologiczna plaga - większa niż góry śmieci i[...]

Choinka

Czytaj za darmo! »

Za nic aromaty wigilijnego stołu, za nic rozkosze świątecznego jadła, i tak w większości polskich domów dominować będzie zapach igliwia. Bo, choć Boże Narodzenie ma wiele symboli, najwyrazistszym jest choinka. Ma ona swoją historię i swoje legendy… Z mroków pogańskiej Europy wyłania się postać św. Bonifacego, brytyjskiego mnicha i misjonarza. To on, przez lata, nawracał na chrześcijaństwo ludy germańskie. Jak głosi legenda, podczas bożonarodzeniowej mszy ściął pogański dąb, który padając zniszczył wszystkie okoliczne drzewa. Poza jednym. Wtedy misjonarz rzekł: "Widzicie, ta mała jodełka jest potę[...]

Autoterapia DOI:

Czytaj za darmo! »

W środowisku akademickim uchodził za arbitra. Lubiłem go czytać. Profesor Józef Chałasiński, wybitny socjolog kultury, miał sławę uzdolnionego popularyzatora wiedzy, fanatyka dobrego słowa. Znajomi mówili o nim - literat. Pisał bowiem chętnie i dużo. Uwielbiał aforyzmy. Pamiętam bardzo prostą i bardzo pragmatyczną sentencję profesora: "Chcesz być szczęśliwym? Bądź!" Do dziś nie wiem jednak, jak to zrobić. Wyczuwam, że moje szczęście, samopoczucie, a więc i moje zdrowie w coraz mniejszym stopniu zależą ode mnie. No, bo proszę - ekolog nie daje mi nadziei na rychłą odnowę środ[...]

Bogatki DOI:

Czytaj za darmo! »

U ptaków jak u ludzi - talenty wokalne nie zawsze idą w parze z urodą. I są na to dowody. Mały, niepozorny, skromnie upierzony ortolan, pomazany na grzbiecie czarnymi kreskami już dwieście lat temu stał się bohaterem salonów i przeszedł do historii muzyki. Sam wielki Ludwig van Beethoven zafascynowany jego śpiewem, wpisał do partytury V Symfonii owe słynne "ta ta ta taaa", żywcem wyjęte z ptasiego gardła. Inaczej ma się rzecz z sikorką bogatką. Pięknie upierzona, strojna w żółcie i zielenie, z czarnym kapturkiem na głowie, wydobywa z siebie mo[...]

Ropuchy DOI:

Czytaj za darmo! »

"Przed jaskółkami, przed żonkilami i niedługo po przebiśniegach ropucha zwyczajna wita przybycie wiosny na swą własną modłę, co wygląda w ten sposób, że wyłazi z jamy w ziemi, w której spoczywała zagrzebana od jesieni, po czym niemrawo wędruje ku najbliższej wodzie. Coś - jakieś drgania w ziemi, czy też może po prostu kilkustopniowy wzrost temperatury - powiedziało jej, że oto czas się zbudzić. Po długotrwałym poście, ropucha przybiera nadzwyczaj uduchowiony wygląd, niczym ortodoksyjny wyznawca nurtu eklezjalnego w Kościele anglikańskim, gdy kończy się Wielki Post. Porusza się ospale, lecz ce[...]

Matka Ziemia DOI:

Czytaj za darmo! »

Łajce postawiono pomnik. Spiżowy. Taki, na jaki zasłużyła. To ona pierwsza, psim okiem, ogarnęła Ziemię z kosmosu. Otworzyła nową perspektywę, odkryła inny punkt widzenia na planetę. Później opisywało Ziemię dziesiątki kosmonautów. Z oddalenia jest frapująca, otoczona błękitną poświatą, dziewiczo czysta. My, stąpający po niej, wiemy, że to ułuda. Agencje prasowe, TV i radio co dnia przynoszą dramatyczne wieści o degradacji globu, o coraz silniejszej presji ziemskiej cywilizacji. Z drugiej strony przyjął się piękny zwyczaj czczenia Matki Ziemi, w czym i my, Polacy, od lat uczestniczymy. To szlache[...]

Sto i dwadzieścia DOI:

Czytaj za darmo! »

Na skraju lasu, z flintą na kolanach, siedzi stuletni staruszek i płacze. Podchodzi do niego kobieta i pyta: - Czemu płaczesz ? - Tata dał mi klapsa. - Za co ? - Bo pokazałem dziadkowi język. Anegdotka prosto z Gruzji, kraju w którym, być może, nie żyje się najlepiej, ale za to wyjątkowo długo. Nierzadko ponad setkę. To istna ostoja matuzalemów. W Polsce średnia wieku nie przekracza 75 lat. W czym więc tkwi tajemnica długowieczności - w klimacie, w stylu życia, w diecie czy może w genach ? Geriatrzy i fizjolodzy nie mają prostej odpowiedzi. Tym bardziej nie ma jej felietonista. Co prawda poeta wiek dojrzały, czyli [...]

Sitko Priessnitza DOI:

Czytaj za darmo! »

Woda to cud i banał zarazem. Jest wszędzie. Służy przyrodzie i człowiekowi. Bez niej nie ma życia. I tak jest od tysięcy lat. Inaczej z właściwościami wód leczniczych. Choć znane od starożytności, tak naprawdę, odkryto je dopiero w XIX wieku. Matka natura, jak zawsze miłosierna, dała człowiekowi kolejną szansę. Na szczęście zrobił z niej właściwy użytek. W kuferku po mojej babci-akuszerce znalazłem - obok paru bibelotów, jakichś instrumentów medycznych i zawodowego dyplomu z 1912 roku - dwa tomy książki-podręcznika Friedricha Edouarda Bilza: "Nowe lecznictwo przyrodne". Dzieło to tyle sędziwe, co opasłe. Autor, na dwóch tysiącach stro[...]

 Strona 1  Następna strona »