Wyniki 1-8 spośród 8 dla zapytania: authorDesc:"Mirosław ZALEWSKI"

Iluzja granicy prawnej

Czytaj za darmo! »

Od pewnego czasu artykułowane są postulaty zdefiniowania "granicy prawnej". Zagadnienie to podnieśli też autorzy artykułu pt. "Jak zlikwidować dualizm?", opublikowanego we wrześniowym wydaniu GEODETY. Czy rzeczywiście jest jakiś problem, czy tylko nam się tak wydaje? Co to jest "granica prawna", czy - jak kto woli - "granica ustalona według stanu prawnego"? Można by próbować odpowiedzieć na to pytanie, ale czy ta odpowiedź jest nam potrzebna? Czy rozwiąże nam jakiś problem lub w czymś pomoże? Wydaje mi się, że nie. W mojej ocenie byłaby to definicja bytu abstrakcyjnego, zwrotu potocznego, odniesionego do jakiejś nieokreślonej granicy, który nawet ładnie brzmi, ale niestety nic nie znaczy. Definicja czegoś, co w ujęciu prawnym nie istnieje, bo istnieć nie może. Są natomiast gr[...]

ARTYKUŁ DYSKUSYJNY - Czy niezbędna jest decyzja?

Czytaj za darmo! »

W listopadowym numerze GEODETY ukazał się artykuł "Nie bójmy się decyzji", którego autorami są Stanisław Cegielski, Ludmiła Pietrzak i Stanisław Zaremba - członkowie Głównej Komisji ds. Katastru Nieruchomości SGP. Niestety, tezy w nim postawione nie do końca odpowiadają aktualnemu stanowi prawnemu i jednocześnie sprowadzają geodetę Publikujemy poniżej artykuł pt. "Czy niezbędna jest decyzja?", autorstwa kol. Mirosława Zalewskiego - jednego z członków Zespołu Legislacyjnego SGP. Autor dyskutuje z poglądami zespołu autorów w bardzo istotnej sprawie, dotyczącej trybu wprowadzania zmian do ewidencji gruntów i budynków. Temat jest autentycznie gorący i dyskusyjny. Redakcja wyraża nadzieję na wymianę poglądów Czytelników PG w powyższej sprawie. Czy niezbędna jest decyzja? uprawnioneg[...]

ARTYKUŁ DYSKUSYJNY - Chcieliście, to macie!

Czytaj za darmo! »

Tak w skrócie można skomentować nowe Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 września 2012 r. w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Nie wiem czym kierowało się grono redakcyjne tego dokumentu, ale im bardziej starałem się dobrać właściwe słowa, tym trudniej mi było zachować spokój i nie dać ponieść się emocjom. Coś czuję, że mi się to nie udało, za co przepraszam. Klasyfikacja gruntów nie jest celem samym w sobie, tylko ma realizować określoną politykę państwa, a autorzy nowego rozporządzenia o tym zapomnieli. Zaproponowane rozwiązania nie ułatwią życia ani wykonawcom, ani administracji, pociągną natomiast za sobą konieczność poniesienia ogromnych nakładów finansowych. Koszty te zostaną poniesione bez celu i efektu, czyli będą zwykłym marnotrawstwem. Na nowe rozporządzenie czekaliśmy od roku 1989 r. To długo, a w kontekście zmian, jakie od tamtego czasu nastąpiły - to bardzo długo. Gdyby było ono tworzone w latach wcześniejszyc[...]

Przedawnienie majątkowych roszczeń odszkodowawczych


  Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Tak stanowi art. 117 §1 kodeksu cywilnego. Czy instytucja przedawnienia ma zastosowanie do odszkodowań za grunty przejęte z mocy prawa pod drogi? Odpowiedź na to pytanie, jeszcze nie tak dawno, była oczywista. Ostatnio, za sprawą Naczelnego Sądu Administracyjnego, mocno się skomplikowała. Czy Trybunał Konstytucyjny pomógł już rozwiązać ten problem? Ustawa o gospodarce nieruchomościami (ogn), a wcześniej o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości (oggiwn) jest/była ustawą szczególną w stosunku do kodeksu cywilnego, a zatem kodeks cywilny nie może być stosowany tylko w tych sprawach, które w ustawie ogn zostały uregulowane odmiennie. Wprost mówił o tym art. 7 ustawy oggiwn. Regulację tę uznawano nawet za zbędną, ponieważ kodeks powinien być stosowany z własnej mocy. Twierdzono, że immanentną cechą każdego odszkodowania, bez względu na przyczynę powstania obowiązku zapłaty (choćby było ustalane przez organ administracyjny), jest jego charakter cywilnoprawny. Konsekwentnie więc, w literaturze i orzecznictwie zdecydowanie dominował pogląd, że roszczenie odszkodowawcze, jako roszczenie majątkowe, przedawnia się po 10 latach. Jednakże odmienne pojmowanie natury roszczenia odszkodowawczego z tytułu wywłaszczenia zaowocowało m.in. wyrokiem NSA w Warszawie z 25.06.1999 r. IV SA 1118/97. Sąd ten wprawdzie uznał, że "roszczenie pieniężne o wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość stanowi roszczenie cywilnoprawne", ale jednocześnie stwierdził, że "Na gruncie prawa administracyjnego o przed[...]

Co z tym przedawnieniem? DOI:


  W artykule "Przedawnienie majątkowych roszczeń odszkodowawczych" opublikowanym w Przeglądzie Geodezyjnym nr 3/2014 oraz w dwutygodniku Wspólnota nr 26/2013, starałem się udowodnić tezę, że roszczenie odszkodowawcze za grunty przejmowane z mocy prawa pod drogi publiczne, w skutek podziału nieruchomości, pomimo odmiennej oceny dokonywanej przez sądy administracyjne, ulega jednak przedawnieniu, ponieważ jest roszczeniem majątkowym podlegającym regulacjom kodeksu cywilnego. Niestety, w ostatnim czasie zapadły trzy wyroki w jednym z wojewódzkich sądów administracyjnych, w których zignorowano wyrok Trybunał Konstytucyjnego z dnia 19 maja 2011 roku w sprawie K 20/09 i oparto się wyłącznie na wcześniejszej argumentacji NSA z wyroków I OSK 335/08 z 6 lutego 2008 roku oraz I OSK 874/08 z 17 czerwca 2009 roku. Chciałbym przypomnieć, że wyrok TK w sprawie K 20/09 zapadł w kontekście badania zgodności z konstytucją art. 73 ustawy przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną. W trybie tego przepisu, nieruchomości pozostające w dniu 31 grudnia 1998 r. we władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, nie stanowiące ich własności, a zajęte pod drogi publiczne, z dniem 1 stycznia 1999 r. stały się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego za odszkodowaniem. Odszkodowanie to, miało być ustalane i wypłacane według zasad i trybu określonych w przepisach o odszkodowaniach za wywłaszczone nieruchomości, na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r., a po upływie tego okresu roszczenie wygasało. W wyroku tym, Trybunał rozstrzygnął wiele istotnych kwestii, w szczególności stwierdził m. innymi, że "Źródłem obowiązku odszkodowawczego nie jest akt administracyjny, ale przepis ustawy nakazują[...]

Nowe wyzwanie!? DOI:

Czytaj za darmo! »

Wkontekście rozstrzygnięć wojewódzkich sądów administracyjnych w sprawach z zakresu legalności poboru opłat za uwierzytelnienie ustawodawca (Główny Urząd Geodezji i Kartografii) uznał, że należy tak zmienić istniejące przepisy, aby wyeliminować wątpliwości prawne w tym zakresie. W dniu 01 lipca 2015 roku weszła w życie ustawa z dnia 15 maja 2015 roku o zmianie ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. poz. 831), którą m. innymi dokonano zmiany brzmienia art. 12b ust. 5. Zgodnie z nowym brzmieniem tego przepisu, "Organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej, do którego przekazane zostały zbiory danych lub inne materiały stanowiące wyniki prac geodezyjnych lub prac kartograficznych, potwierdza ich przyjęcie do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego wpisem do ewidencji ma[...]

Zmieńmy wreszcie ten system! DOI:


  Wostatnim czasie pojawiło się wiele postulatów i oczekiwań, które miałyby uzdrowić geodezję. Zdecydowana większość publikowanych propozycji zmian dotyczy jednak spraw cząstkowych i raczej nie wyczerpują one oczekiwań środowiska geodezyjnego, a wydaje się, że czas już najwyższy, aby dokonać zmian systemowych. Najważniejszą z nich, moim zdaniem nieuniknioną, jest zerwanie z dekretową wizją katastru! Wypada przypomnieć (właściwie nie wypada, ale trzeba), że kiedy zakładano ewidencję gruntów, to prawie nie istniała instytucja ksiąg wieczystych. Wówczas ewidencja gruntów była jedynym rejestrem, w którym zbierane były informacje o gruntach, ale też i o właścicielach. Moim zdaniem, tamtej ewidencji było o wiele bliżej do katastru niż obecnej. Jednak przez te kilkadziesiąt lat wiele się zmieniło i czas najwyższy to zauważyć i odpowiednio zareagować. Nazywanie, bowiem ewidencji gruntów i budynków prowadzonej w myśl obecnych zasad katastrem jest wyłącznie życzeniową próbą zaklinania rzeczywistości. Przede wszystkim systematycznie zmieniał się stosunek do prawa własności i w konsekwencji do zasad jego rejestracji i ochrony. Czy się to, komu podoba, czy nie, to wzmacnianie instytucji ksiąg wieczystych sukcesywnie oddalało ewidencję gruntów i budynków od tego, co powinno się kryć za słowem kataster. Wraz ze wzrostem znaczenia ksiąg wieczystych, uprawnienia ewidencji gruntów i budynków, w zakresie rejestracji praw do nieruchomości, należało odpowiednio zmniejszać, ale tak się nie stało. Tę niewątpliwą wadę powinniśmy jak najszybciej usunąć i zaprzestać wprowadzania w ewidencji gruntów i budynków praw do nieruchomości, [...]

Pasożytki gruntowe DOI:

Czytaj za darmo! »

Ewidencja gruntów i budynków, zwłaszcza po ostatnich zmianach, gromadzi bardzo dużo informacji przedmiotowych. Tylko w zakresie oznaczeń użytków gruntowych, przepisy ewidencyjne dopuszczają ok. 250 wariantów ich występowania. Moim zdaniem, jest to ilość patologiczna, a znaczna ich część, bardzo rzadko lub wcale, nie jest wykorzystywana w praktyce. Nie zmienia to jednak faktu, że ich przechowywanie i aktualizacja pociągają za sobą konieczność ponoszenia dużych kosztów przez organ prowadzący, jak i duże utrudnienie dla wykonawców. Z powyższych powodów należy poddać pod wątpliwość, zasadność dalszego utrzymywania takiego stanu rzeczy i rozważyć zakres dopuszczalnych modyfikacji. Moim zdaniem, najważniejszą zmianą, jaka powinna zostać dokonana jest korekta art. 20 ust. 3 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Aktualnie, zgodnie z w/w normą prawną, grunty rolne i leśne obejmuje się gleboznawczą klasyfikacją gruntów, przeprowadzaną w sposób jednolity dla całego kraju, na podstawie urzędowej tabeli klas gruntów. Przepis ten, pomimo pozornego braku wad, jest praprzyczyną mnogości dopuszczalnych oznaczeń użytków gruntowych i konieczności ponoszenia ogromnych zbędnych kosztów. Przede wszystk[...]

 Strona 1