Wyniki 1-10 spośród 19 dla zapytania: authorDesc:"Piotr J. Bykowski"

Ryby modne i wygodne

Czytaj za darmo! »

Obserwując tendencje utrzymujące się na rynku przetworów pochodzenia morskiego można przypuszczać, że przyszłość tej branży będzie rozwijać się w kierunku tzw. żywności wygodnej oraz mało przetworzonej. Warto zauważyć, że żywność wygodna nie jest odkryciem ostatnich lat. Smażona ryba z frytkami podawana w papierowej torebce, a wcześniej w zwiniętym z gazety rożku - typowe danie angielsk[...]

A każdy tłusty śledź na ogonie pieczęć musi mieć!


  Tak chyba ze trzydzieści lat temu śpiewał król polskich szant, bard Świnoujścia Jurek Porębski, kpiąc z biurokratycznych nawyków inspektorów kontroli jakości firmy rybackiej "Odra", w której pracował. Czyżby słowa te po latach były prorocze? Chyba tak, bo wszystko zmierza ku temu, że ryby - tak jak skubiące trawę bydełko noszące w uszach gustowne klipsy - też będą kolczykowane.W nowo powstałym i jeszcze ciągle z kłopotami wdrażanym europejskim prawie żywnościowym, po raz pierwszy tak mocno jest wyartykułowana sprawa wpływu żywności i jej produkcji na środowisko - powstały różne mniej lub bardziej zabawne określenia, np. from fish to dish, czyli od łowiska do półmiska. Jest to niewątpliwie znak czasu. Kiedy w 1957 r. powstawała Wspólnota, pierwszym i najważniejszym jej zadaniem było zapewnienie odpowiedniej ilości żywności dla ludności dobrze jeszcze pamiętającej powojenny jej niedostatek. Drugim punktem zwrotnym były liczne skandale na europejskim rynku żywnościowym - dioksyny, BSE, ptasia grypa - wtedy z konieczności, nawet w pośpiechu, zostało wprowadzane europejskie prawo żywnościowe, które miało zapewnić eurokonsumentom, będącym przecież eurowyborcami, bezpieczną żywność. Można uznać, że tamte dwie spra[...]

Ryba w butelce, czyli historie o sardynkach


  - To ryby bardzo delikatne w smaku, ale też bardzo wrażliwe - powiedział w 1689 r. arcybiskup Dublina, kiedy to po bitwie morskiej w Zatoce Bantry pomiędzy flotą angielską i flotą francuską na kilka lat zaginęły bogate ławice sardynek. - One doznały po prostu szoku od strzałów armatnich, do których nie przywykły - tłumaczył arcybiskup zaniepokojonym wiernym i miłośnikom tych smacznych rybek. Dzisiaj pewnie uczeni znawcy przedmiotu stwierdziliby, że już wtedy nastąpiło globalne ocieplenie albo zmienił się kierunek prądów lub też wiatruFakt pozostawał jednak faktem - bogate ławice sardynek zaginęły na parę lat. Dla niezbyt zamożnych mieszkańców Kornwalii, wybrzeża Zatoki Biskajskiej lub Bretanii, był to poważny problem. Solone w beczkach sardynki, z których po pierwszych dniach odciskano wypływający na powierzchnię tłuszcz, stanowiły nie tylko ważny składnik pożywienia, ale i główny dochód rybaków. Kiedy okresowo sardynek było zbyt wiele, tak uzyskany tłuszcz - sprzedawany garbarzom lub używany do oświetlania - miał większą wartość niż solony produkt. Solone pilchardy (tak w Anglii nazywa się młodociane sardynki) były powodem różnych sporów, a nawet wojen zarówno pomiędzy państwami, jak i poszczególnymi miastami. Chodziło tu oczywiście o zyski, które miasta osiągały z ceł za sprzedawane w ogromnych ilościach ryby. Kiedy połowy sardynek były tak obfite, że brakowało beczek, wtedy ryby solono w wysokich stosach ułożonych na kamiennych podłogach solarni, po pewnym czasie odprasowywano wyciśnięty olej, który przy ogromnym zapotrzebowaniu korzystnie sprzedawano (pamiętajmy: było to w XVII w. i jeszcze nie roz[...]

Krewetki z rusztu


  Kiedy rozmawiam z zaprzyjaźnionymi właścicielami przetwórni rybnych, czy to w Polsce czy za granicą, wszędzie słyszę jedno - same kłopoty. Braki surowca do produkcji poszukiwanych wyrobów, klienci jakby na zawołanie przestają kupować przetwory rybne, coraz mniejszy zysk, a na dobitek życiodajny prąd (El Niño - prąd, który niesie pokarm, na którym żerują stada ryb stanowiących podstawę ogromnego biznesu, jakim jest produkcja mączki rybnej) znowu gdzieś się zapodział, pozbawiając rybaków i producentów mączki rybnej w Peru i Chile krociowych dochodów.A jednak się kręci - powiedzmy za naszym wielkim rodakiem - i biznes rybny na całym świecie ma się dobrze. Światowe rybołówstwo i akwakultura pozostają istotnymi źródłami pozyskiwania wartościowej żywności, zatrudniają dziesiątki milionów ludzi i przynoszą jeszcze całkiem przyzwoite dochody. Jednym z najszybciej rozwijających się kierunków akwakultury jest produkcja krewetek - to prawdziwe złote jabłko światowego rybołówstwa. Może właśnie ze względu na intensywny rozwój tego przemysłu, a także systematycznie rosnącą konsumpcję krewetek (jeszcze 20 lat temu uważanych za luksusowy delikates), warto przyjrzeć się mu nieco bliżej. Trochę historii Krewetki od stuleci były tradycyjnie łowione w wielu częściach świata. W niektórych rejonach to przybrzeżne rybołówstwo jest kontynuowane do dziś, przy zastosowaniu starych metod: w Chinach za pomocą zakotwiczonych na dnie niewodów, w Indonezji - podrywek, okrężnic zarzucanych z plaży, w Meksyku - sieci stawnych w estuariach rzek, a na Madagaskarze do [...]

Skorupiaki z rusztu - luksus, na ktory nie będzie nas stać?


  Co i jak kupować? Jak już wspomniałem, światowa produkcja krewetek - tych z połowów jak i z akwakultury - przekracza 6 mln ton. Z tej ilości ponad 60% trafia na światowy rynek. Spośród wszystkich grup towarowych surowców pochodzenia wodnego, krewetki stanowią największą grupę. Wartość znajdujących się w światowym obrocie skorupiaków przekracza 10 mld dolarów. Międzynarodowy handel krewetkami to bardzo skomplikowany, a jednocześnie trudny do opanowania mechanizm. Różne rynki wymagają różnych metod utrwalania surowca. W obrocie znajduje się wiele gatunków krewetek przygotowanych do handlu i do spożycia w zróżnicowany sposób. Tylko w USA, kraju będącym największym rynkiem krewetkowym świata, napotkamy ponad 80 asortymentów w zależności od gatunku, wielkości, b[...]

Żywność pochodzenia morskiego konsumpcja a potencjalne zagrożenia


  Żadna z grup żywności nie budzi takich kontrowersji jak surowce pochodzenia morskiego. Oprócz znanych dziś powszechnie korzyści wynikających z ich konsumpcji nie brakuje, zwłaszcza w mediach, katastroficznych opinii na ich temat. Wszystko to na pewno nie wpływa korzystnie na wzrost bardzo niskiej konsumpcji ryb w Polsce. Warto więc przedstawić obiektywny stan wiedzy na ten temat tak, aby czytelnik, a jednocześnie potencjalny konsument ryb poznał fakty, pozwalające na podejmowanie świadomej decyzji o wyborze żywności. O ważności i aktualności tego problemu, nie tylko dla światowego rybołówstwa, świadczy fakt, że po ponad dwuletnich przygotowaniach w styczniu 2010 r. odbyła się w Rzymie międzynarodowa konsultacja zorganizowana przez FAO i WHO poświęcona tym zagadnieniom. Autor był jednym z czterdziestu naukowców uczestniczących w konsultacjach, a zarazem jej współorganizatorem z ramienia Departamentu Rybołówstwa FAO. Brał również udział w opracowaniu materiałów dotyczących krajów bałtyckich. W konsumenckiej ocenie żywności brane są pod uwagę nie tylko walory użytkowe, sensoryczne czy estetyczne zakupionego produktu, ale coraz częściej czynniki mogące zagrażać bezpieczeństwu zdrowia nabywcy. Dlatego tak ważna jest edukacja społeczeństwa związana z bezpieczeństwem żywności. Wiadomo, że ryby i ich przetwory niosą ze sobą określone korzyści (zostaną one omówione w kolejnym artykule), ale także zagrożenia dla zdrowia człowieka. Częściej eksponowane są zagrożenia - zazwyczaj dotyczą one zanieczyszczeń chemicznych żywności pochodzenia morskiego i im właśnie poświęcony jest ten artykuł. Większość zanieczyszczeń chemicznych znajdowanych w żywności pochodzenia morskiego należy do grupy substancji trudnych do uniknięcia ze względu na powszechność ich występowania w środowisku naturalnym, a także ze względu na ich trwałość oraz, co jest bardzo istotne, zdolność do kumulowania w poszczególnych ogniwach łańcucha żywnościowego. Według o[...]

Giganty i maluchy


  Wraz ze swoimi letnimi gośćmi, w ramach wakacyjnej turystyki, odwiedziłem kilka nadmorskich restauracji rybnych. Jest ich już bardzo dużo. W tych lepszych kilka razy w menu napotkałem dania z rekina. I to właśnie było powodem do przyjrzenia się tym tajemniczym stworzeniom.Rekiny należą do najstarszych zwierząt, żyjących na naszej planecie. Pojawiły się w erze dewońskiej blisko 450 mln lat temu, a więc 100 mln lat przed erą dinozaurów. Trudno się dziwić, że jako najstarsi mieszkańcy są tak doskonale przystosowane do życia we Wszechoceanie. Praktycznie nie mają słabych stron, szybko pływają oraz, z wyjątkiem niektórych gatunków, widzą znakomicie. Hollywoodzkie superprodukcje spowodowały, że budzą w nas przestrach, ale jednocześnie podziw dla ich waleczności, sprytu i zwinności - trudno ukryć, że podziwiamy instynkt tych prawdziwych drapieżców. Do dziś dla wielu wyspiarskich społeczności na Pacyfiku rekin to bóg - strażnik oceanu. Tajemnicze ryby Pierwsze zapisy o konsumpcji mięsa rekinów pochodzą z IV wieku. W tym czasie Persowie i Kreteńczycy sprzedawali swoim sąsiadom np. solone lub suszone mięso tych drapieżników. Rekiny to przede wszystkim wartościowe zasoby biologiczne. W niektórych rejonach świata, gdzie często stanowią jedyne i, co ważniejsze, niedrogie źródło białka, mają duże znaczenie gospodarcze. Ale nie tylko ich mięso jest przedmiotem handlu. Są to równie niezwykle cenne płetwy, skóra, chrząstki, a także pożądane przez jubilerów w niektórych krajach wielkie zęby potężnych żarłaczy. Rekiny wraz z rajami, chimerami czy rybą-piłą należą do gromady ryb chrzęstnoszkieletowych[...]

Żywność pochodzenia morskiego korzyści dla zdrowia konsumenta


  Ryby i inne organizmy żyjące w wodzie od tysiącleci stanowiły pożywienie człowieka. Na korzystne skutki konsumpcji tych surowców wskazywały doświadczenia wielu generacji. Począwszy od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku prowadzono badania naukowe głównie nad izolowaniem z tego typu żywności składników korzystnie oddziałujących na organizm ludzki. W ostatnich latach specjaliści w tej dziedzinie uważają, że zbytnio eksponowana jest rola długołańcuchowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (WNKT) z rodziny n-3, w tym eikozopentaenowego (EPA) i dokozoheksaenowego (DHA), jako związków w dużym stopniu odpowiedzialnych za korzyści zdrowotne. Niesłusznie pomijane jest znaczenie innych ważnych pod względem żywieniowym związków i mikronutrientów występujących w surowcach pochodzenia wodnego. A biorąc pod uwagę bilans masowy tych surowców okazuje się, że jedynie 0,5-5% udziału w częściach jadalnych stanowią związki WNKT. W ciągu ostatnich 20 lat pojawiło się wiele prac, których autorzy wykazali, że nie tylko WNKT n-3 mają pozytywny wpływ na zapobieganie chorobom układu krążenia czy nerwowego. Na przykład wg Hoopera [10] podawane pacjentom czyste preparaty DHA czy EPA nie dawały jednoznacznych odpowiedzi czy są one skuteczne w chorobach układu krążenia czy nowotworowych. Wiele prac, które prezentowały korzyści z pobierania WNKT, dotyczyło doświadczeń in vitro, wiele z nich prowadzono na zwierzętach, dlatego trudne jest ekstrapolowanie rezultatów na zdrowie człowieka. Wątpliwości te spowodowały, że obecnie badania prowadzi się coraz częściej nie tylko na wyizolowanych WNKT, ale wykorzystując wszystkie składniki odżywcze ryb. W artykule przedstawiono więc nie tylko ostatnie poglądy na temat roli WNKT, ale także dotyczące wpływu innych składników: białek, peptydów, aminokwasów, witamin i selenu na zdrowie człowieka. WNKT n-3 i ich korzystny wpływ na zdrowie Konsumpcja żywności pochodzenia wodnego oraz pobieranie wytwarzanyc[...]

Światowy rynek surowców rybnych


  Powierzchnię Ziemi w 70% pokrywają różnego rodzaju wody. Ze względu na ich rozległość i obfitość występujących w nich różnorodnych organizmów długo uważano, iż jest to środowisko całkowicie odporne na działania człowieka. Jeszcze czterdzieści lat temu w literaturze fachowej prezentowano poglądy, że np. można odłowić - nie naruszając równowagi biologicznej - 140 mln t ryb rocznie, a było to w roku, w którym poławiano ich rocznie niewiele ponad 60 mln t [15]. Do czasu gdy panowała opinia, że zasoby morskie są niewyczerpalne, utrzymywano doktrynę o wolności mórz; kiedy stało się jasne, iż teorie o bezgranicznej obfitości były błędne, kraje nadbrzeżne wprowadziły strefy wyłącznej jurysdykcji na rozszerzonych obszarach morza. WSPANIAŁE DEKADY światowego rybołówstwa (1960-1980) Według statystyków światowego przemysłu żywnościowego, przez dziesięciolecia rybołówstwo było jedynym sektorem, którego tempo wzrostu było wyższe od tempa przyrostu ludności świata i tylko w latach 1950-1996 połowy ryb wzrosły z 4 mln t do ok. 100 mln t w końcu stulecia. W tym okresie nastąpił niebywały rozwój dostaw surowców rybnych na światowy rynek. W latach dziewięćdziesiątych XX w. ryby i surowce nierybne stanowiły ok. 24% białka zwierzęcego konsumowanego przez ludzi. Kraje nadmorskie doceniają korzyści, jakie daje eksploatacja żywych zasobów akwenów morskich i śródlądowych, z których najistotniejsza jest możliwość zatrudnienia ludzi. Według szacunków FAO w rybołówstwie morskim i śródlądowym znajduje zatrudnienie ponad 15 mln osób, w rybołówstwie przybrzeżnym i jego obsłudze - blisko 200 mln. Są też rejony, gdzie jedynym zatrudnieniem jest praca w rybołówstwie (wyspy na Pacyfiku, Azja płd.-wsch., Afryka). Obecnie znaczenia ekonomicznego nabierają inne formy poławiania ryb, np. rekreacyjne połowy wędkarskie - tylko w 2009 r. zarejestrowano 160 tys. wędkarzy wypływających z polskich portów bałtyckich [12]. Północno-zachodni Atlantyk to rejon tradycyj[...]

Rybołówstwo 2030 według prognozy Banku Światowego DOI:


  Istotne miejsce w rozwiązaniu problemów wyżywienia świata ma rybołówstwo, które dostarcza ok. 7% białka zwierzęcego przeznaczonego do bezpośredniej konsumpcji. Opracowana przez Bank Światowy prognoza zakłada dalszy rozwój sektora, dostawy ryb wzrosną ze 154 mln t w 2011 r. do 186 mln w 2030 r. W 2030 r. akwakultura zapewni 60% ryb przeznaczonych do bezpośredniej konsumpcji. Chiny będą odpowiadać za 37% światowej produkcji ryb (17% ryb morskich i 57% produkcji z akwakultury) oraz za 38% ogólnej światowej konsumpcji surowców (bez ryb paszowych). Według prognozy konsumpcja w latach 2010- -2030 zmniejszy się w Japonii, Ameryce Łacińskiej, Europie, Azji Centralnej i Afryce Subsaharyjskiej. Przewiduje się istotne zmiany w układzie gatunkowym hodowlanych ryb, oczekiwany jest najszybszy wzrost światowych dostaw tilapii, ryb karpiowatych i pangi Wyżywienie coraz większej liczby ludności świata, która wg prognoz w 2050 r. osiągnie 9 mld, stawia przed światowym sektorem żywnościowym ogromne wyzwanie, któremu można sprostać przez zwiększenie produkcji oraz znaczne ograniczenie marnotrawstwa wyprodukowanej już żywności. Obecnie warunki wzrostu produkcji są wyjątkowo niekorzystne, gdyż istotnie zmalały rezerwy konieczne do produkcji żywności, takie jak zasoby wody czy ziemi uprawnej. Sektor musi więc być znacznie efektywniejszy niż obecnie, dotyczy to zwłaszcza postępu technologicznego, a także wykorzystywania wszystkich ewentualnych rezerw [ 3, 5]. Wiele z ww. problemów zawartych w raporcie ogólnym Banku Światowego odnosi się do rybołówstwa i akwakultury. Dotyczy to zwłaszcza szybko ekspandującej akwakultury, która rozwija się na całym świecie i stanowi znaczący potencjał pozwalający na szybki wzrost dostaw rynkowych. W ostatnich trzech dekadach połowy morskie wzrosły z 69 do 93 mln t, w tym samym okresie akwakultura z 5 do 63 mln t. Globalnie rybołówstwo dostarcza na rynek światowy 16,6% białka pochodzenia zwierzęcego i 6,5% b[...]

 Strona 1  Następna strona »