Wyniki 1-1 spośród 1 dla zapytania: authorDesc:"Aleksandra Ewa WARZECHA"

O tym, jak krasnale pomogły przyrodzie


  Akt 1 Scena 1 Występują: dwa ptaszki, Mateusz, Mądralek, Gniewko, Gburek, Eryk i inne krasnale. Kilka ogrodowych krasnali siedzi w ogródku między rabatami kwiatów. Słoneczko świeci. Białe obłoki leniwie suną po błękicie nieba. Nagle błogi wypoczynek przerywa hałas. To dwa ptaszki z niezwykłą prędkością wlatują do ogrodu i ogłaszają zaskoczonym krasnalom: Pierwszy ptaszek: Ach kochani! Ach kochani! Z wichrem szybkim tutaj gnamy... Drugi ptaszek: Lecz niedobre wieści mamy! Mądralek: - Co się stało, co się dzieje? Mówcie prędko, bo truchleję. Pierwszy ptaszek: Zła, okropna czarownica znowu nieszczęścia wylicza. Drugi ptaszek: Chce nasz piękny świat wyniszczyć; ziemię, wodę zanieczyścić. Krasnal Eryk: Ojej, ojej! Co to znaczy? Czy ktoś mi to wytłumaczy? Mądralek: Trzeba uratować świat! Czy się znajdzie jakiś chwat? rozgląda się, ale krasnale mają spuszczone głowy Cóż to? Czy nie ma chętnego? Ani dwóch? Ani jednego? zdziwiony, ale z nadzieją w głosie Więc ja zrobię pierwszy ruch - wszyscy oddychają z ulgą i biją brawo myśląc, że Mądralek sam chce wyruszyć w drogę wyznaczam krasnali dwóch! Pójdą krasnale Gniewko i Gburek, co myśli czasem mają ponure. Krasnoludki Gniewko i Gburek z niezbyt zadowolonymi minami przygotowują się do wyprawy. Scena 2 Występują: krasnal Mateusz, Mądralek. Krasnal Mateusz prosi Mądralka na stronę. Szeptem: Gniewko - ten jest gniewny, Gburek zaś marudzi. Niechaj się Mądralek sukcesem nie łudzi! Wyprawa, jak mniemam, zakończy się wrzaskiem, krzykiem, nienawiścią i ogólnym fi askiem. Bo zamiast się zająć tą wiedźmą szkaradną, oni dwaj na siebie nawzajem napadną. Będą rany, blizny, złość i złorzeczenie, wrzawa i niesnaski, niezadowolenie. W końcu i my także wdepniemy w ic[...]

 Strona 1