Wyniki 1-5 spośród 5 dla zapytania: authorDesc:"Marek Mazurkiewicz"

Listy do redakcji

Czytaj za darmo! »

Dziękuję redakcji "Gospodarki Wodnej" za umieszczenie w numerze 12/2006 w dziale MOIM ZDANIEM wypowiedzi Wojciecha Kuczkowskiego na temat gospodarki wodnej. Pan W. Kuczkowski pływa od dziesięcioleci po naszych rzekach i jeziorach różnymi środkami pływającymi. Poświęca na to mnóstwo czasu. Nie spieszy się. Do wielu miejsc wraca. Porównuje i analizuje. Wysiada na brzeg. Poznaje i opisuje [...]

W sprawie bramy przeciwpowodziowej w Porcie Praskim


  Korzystając z wywołania tematu przez p. mgr. inż. Jerzego Matuszewskiego ("Gospodarka Wodna" 9/2011, str. 377), chciałbym przedstawić swój punkt widzenia na rozwiązania tego obiektu oraz na znane mi tylko wyrywkowo niektóre poczynania dotyczące przygotowania obiektu do realizacji. W 2003 r. chciałem wziąć udział w ogłoszonym konkursie na zabezpieczenie przeciwpowodziowe wejścia do Portu Praskiego, ale otrzymałem propozycję udziału w sądzie konkursowym. Miałem okazję zgłoszenia uwag do słabo przygotowanego regulaminu konkursu i niektóre z tych uwag zostały uwzględnione. W sądzie konkursowym, na kilkanaście osób, byłem jedynym hydrotechnikiem i nie udało mi się wytłumaczyć, że przyjęta lokalizacja bramy przeciwpowodziowej i technologia jej użytkowania (np. skośne ustawienie i brak śluzy przynajmniej dla policyjnych łodzi patrolowych) nie są poprawne. Członkowie sądu byli wyraźnie zniecierpliwieni moimi uporczywie zgłaszanymi zastrzeżeniami - nie umieszczono ich nawet w protokołach posiedzeń. W 2008 r. pisemnie, a po powodzi w 2010 r. osobiście, rozmawiałem w Biurze Zarządu Mienia m.st. Warszawy o przedmiotowej bramie i moich uwagach, a w szczególności o przeniesieniu bramy na prawą stronę mostu, usytuowaniu jej prostopadle do kanału i wyposażeniu w śluzę oraz zainstalowaniu innego zamknięcia. Uwagi przyjęte były chyba ze zrozumieniem, ale nie zostały uwzględ[...]

Sprawy gospodarki wodnej w Polsce DOI:


  Nie ma potrzeby pisać o znaczeniu słodkiej wody dla życia i rozwoju człowieka. Świadczy o tym cała historia ludzkości, w której najznamienitsze cywilizacje powstawały w rejonach zasobnych w wodę lub z dostępem do tych zasobów. W Polsce punktowe rejony intensywnego osadnictwa były związane z rzekami prowadzącymi wody tranzytowe, bo - oprócz poboru wody do celów komunalnych i gospodarczych - w grę wchodziły sprawy obronności i komunikacji. Ale już obszary przyległe do liniowych terenów, służących jako korytarze naturalnego biegu wody w przyrodzie, mogły korzystać tylko z opadów na własnej powierzchni i to w bardzo ograniczonym zakresie. Zasoby wody słodkiej w swoim "ziemskim" etapie naturalnej wędrówki, najczęściej pod względem ilości i jakości, rozmijają się z potrzebami człowieka. Praktycznie ten "ziemski" etap w naturalnym cyklu krążenia wody w przyrodzie trwa od chwili kontaktu z ziemią drobinki wody, w różnej postaci jej skupienia, do chwili jej odparowania lub spłynięcia do morza. I tylko w tym "ziemskim" etapie jest możliwość niewielkiej ingerencji człowieka przez prowadzenie planowej gospodarki wodnej, dotyczącej dostosowania ilości i jakości wody do chwilowych potrzeb lub w celu ochrony przed skutkami ekstremalnych zakłóceń w ob[...]

Kaskada Dolnej Wisły a drogi wodne przez Polskę Artykuł dyskusyjny DOI:


  Autor podkreśla potrzebę wprowadzenia pojęcia "droga wodna Wschód-Zachód" mającego pierwszeństwo przed ustalonymi dla Polski międzynarodowymi drogami o oznaczeniach E30, E40 i E70. Przebieg drogi wodnej W-Z należy wybrać z trzech możliwych geograficznie tras. Celowy może być wybór trasy południowej zagospodarowującej istniejące Kaskady Górnej Odry i Górnej Wisły z szansą wyjścia na południe do Dunaju. Należy brać pod uwagę przejście z Wisły w kierunku Dniepru nie wzdłuż doliny Bugu, a przez Lubelszczyznę z rejonu Dęblin-Puławy. Projektowanie rozwoju dróg wodnych w sytuacji wieloletniej stagnacji, a nawet upadku żeglugi, stwarza możliwość skokowego ruchu w racjonalność i innowacyjność rozwiązań. Potrzebne jest również inne spojrzenie na zabudowę dolnej Wisły. W opinii autora realizacja Kaskady Dolnej Wisły miałaby uzasadnienie, jeśli połączyłoby się ją z drogą wodną W-Z. Celowe byłoby stosowanie niższych piętrzeń lepiej wpisujących się w naturalne warunki i w istniejące zagospodarowanie obrzeży rzeki.O d kilku lat odżyły dwa tematy, które przestały istnieć w gospodarce wodnej w Polsce kilkadziesiąt lat temu. Jednym są śródlądowe drogi wodne, a drugim - Kaskada Dolnej Wisły. W pierwszym zakres publikacji obraca się wokół międzynarodowych dróg wodnych w wersji "unijnej", o oznaczeniach E30, E40 i E70. Drugi temat, na bazie dawnych koncepcji kaskady o piętrzeniach H = 5-11 m, jest łączony z drogami E40 i E70. W trasie drogi E40 znajduje się cała Kaskada Dolnej Wisły, a w trasie drogi E70 - część kaskady od Bydgoszczy do Białej Góry (Nogat), obejmująca stopnie Chełmno, H = 7,0 m, Grudziądz H = 7,0 m i Gniew H = 7,5 m. W wersji "unijnej" i w publikacjach na ten temat nie występuje pod jednym oznaczeniem najważniejsza dla Polski droga wodna - Wschód-Zachód (W-Z), przebiegająca ogólnie równoleżnikowo od rejonu Włodawa-Brześć na wschodz[...]

 Strona 1