Wyniki 1-9 spośród 9 dla zapytania: authorDesc:"Marek Hołyński"

Narodowy test interoperacyjności podpisu elektronicznego

Czytaj za darmo! »

Duży zbiór rodzajów dokumentów elektronicznych oraz różnorodne ich przeznaczenie wymusza wielość formatów i rodzajów e-podpisu. Na rynku pojawiają się rozmaite, nie zawsze zgodne z sobą produkty oraz aplikacje. Istnieje zatem pilna potrzeba uporządkowania tej sytuacji i praktycznej weryfikacji oferowanych przez producentów rozwiązań na otwartym publicznym forum. Dla oceny rzeczywistej sytuacji w dniach 26-27 października 2011 r. został zorganizowany w Warszawie Narodowy Test Interoperacyjności Podpisu Elektronicznego. Koordynacji tego wydarzenia podjął się Instytut Maszyn Matematycznych, w którym od dwóch lat działa Laboratorium Podpisu Elektronicznego. Impreza organizowana była przy współpracy Ministerstwa Gospodarki i pod osobistym [...]

Rozwój badań i innowacji w Polsce


  Struktura prac badawczych i rozwojowych, odziedziczona po systemie socjalistycznym, charakteryzowała się znacznym stopniem rozdrobnienia, zarówno organizacyjnym, jak i tematycznym. Prace badawcze, głównie poznawcze, prowadzone były zarówno przez przemysłowe ośrodki badawczo-rozwojowe, jak i instytuty Polskiej Akademii Nauk, a także uczelnie wyższe. Były one finansowane głównie z budżetu państwa w formie dotacji. Udział firm prywatnych był znikomy. Zbyt mało uwagi zwracano przy tym na praktyczne rezultaty badań. Nowe wyzwania globalizacji, członkostwo Polski w Unii Europejskiej i zmiany w hierarchii celów związane z funkcjonowaniem nauki w nowych warunkach, doprowadziły do wielu zmian w tym systemie. Odpowiedzialność za zarządzanie projektami została przeniesiona do dwóch nowo utworzonych instytucji - Narodowego Centrum Nauki i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Narodowe Centrum Nauki (NCN) okresowo ogłasza konkursy i zaprasza do składania wniosków dotyczących badaniach podstawowych. Oferuje dotacje do projektów badawczych, w tym finansowania zakupu lub wytworzenia aparatury badawczej, koniecznej do tych badań. NCN oferuje także finansowanie prac badawczych młodych pracowników nauki, którzy jeszcze nie uzyskali stopnia doktora nauk lub tych, którzy uzyskali go niedawno. Głównym zadaniem Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) jest zarządzanie i wdrażanie strategicznych programów prac ba[...]

Bezpieczeństwo w chmurach


  Cloud computing szybko awansowało do roli obowiązującego słowa magicznego. Jego orędownicy ogłaszają, iż jest to najbardziej obiecujący kierunek rozwojowy informatyki i robią to na tyle przekonywująco, że niemal co druga organizowana w ostatnim roku konferencja dotyczy jakiegoś aspektu przetwarzania w chmurze. Ale są też sceptycy utrzymujący, że z dużej chmury mały deszcz, a cały ten zgiełk to zręczny chwyt marketingowy, służący jedynie rozkręceniu popytu na sprzęt i usługi. Obie strony mają trochę racji. Model przetwarzania oparty na zasobach zewnętrznych nie jest niczym nowym i w naturalny sposób stanowi rozwinięcie dotychczasowych koncepcji. Zamiast robić wszystko samemu na własnym komputerze, wyrzucamy co się da na zewnątrz, pozbywając się zawracania głowy i odciążając nasz system od zbędnych zadań. Nic nowego pod chmurami Sam pomysł nie jest nowy, to raczej kolejna faza rysującej się już od dość dawna tendencji. Już w latach 70. pojawił się termin distributed computing na określenie systemów umożliwiających współdzielenie rozproszonych mocy obliczeniow[...]

Początki informatyki w Polsce DOI:


  Informatyka w Polsce ma bogatą tradycję i na początku dystans dzielący ją od świata nie był wcale duży. W tym roku będziemy obchodzić jej 70-lecie, bo za dzień narodzin nie przyjmuje się bynajmniej momentu wejścia do naszego kraju Facebooka, ale 23 grudnia 1948 r.Wtedy to właśnie w Gmachu Fizyki Doświadczalnej przy ul. Hożej w Warszawie, z inicjatywy wybitnego matematyka - topologa Kazimierza Kuratowskiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektora utworzonego miesiąc wcześniej Państwowego Instytutu Matematycznego (PIM), spotkało się kilku przyszłych pionierów elektronicznych maszyn liczących: prof. Andrzej Mostowski, matematyk zajmujący się głównie logiką matematyczną i algebrą, dr Henryk Greniewski, matematyk i logik oraz trzej młodzi inżynierowie po studiach na Politechnice Gdańskiej: Krystyn Bochenek, Leon Łukaszewicz i Romuald Marczyński, późniejsi profesorowie. Przeczucie nowej epoki Profesor Kuratowski podzielił się z zebranymi swoimi wrażeniami z naukowego pobytu w USA. Był pod wrażeniem elektronicznych maszyn liczących, które widział za oceanem i był przekonany, że chociaż jedna taka maszyna powinna być zbudowana w Polsce. W rezultacie tego spotkania zapadła decyzja powołania w ramach PIM Grupy Aparatów Matematycznych (GAM). Uczestnicy spotkania zresztą już o temacie wiedzieli. Co prawda żelazna kurtyna opuściła się w poprzek kontynentu prawie dwa lata wcześniej, ale nie była jeszcze jednak na tyle szczelna, aby całkiem eliminować istotne informacje. Większość przecieków docierających do kraju izolowanego od szybko rozwijających się zachodnich technologii jednak była przetwarzana na nieco naiwne artykuły popularno-naukowe. - Człowieka i jego trud w wykonywaniu skomplikowanych rachunków mogą zastąpić w wielu przypadkach maszyny do liczenia, pracują one w dodatku o wiele szybciej. Najnowsze typy tych maszyn, zwane mózgami elektronowymi, zbudowano w Stanach Zjednoczonych A. P. Maszyny do liczenia[...]

Od ABC do XYZ DOI:


  Na początku 1956 r. postanowiono połączyć wszystkie siły Grupy Aparatów Matematycznych działającej w Państwowym Instytucie Matematycznym. Trzy zespoły dotychczas realizujące osobne tematy miały się teraz skupić na jednym celu: zbudowaniu maszyny cyfrowej. Ich pierwszym kierownikiem został Romuald Marczyński, ale zaprojektowany poprzednio przez niego EMAL ciągle nie dawał się uruchomić. Wkrótce więc Romualda Marczyńskiego zastąpił na stanowisku 34-letni wówczas docent Leon Łukaszewicz, któremu udało się doprowadzić do szczęśliwego końca projekt Analizatora Równań Różniczkowych (ARR). Do niedawna można było jeszcze tę maszynę zobaczyć w Muzeum Techniki w Warszawie, ale turbulencje prawne oraz wstrzymanie publicznych dotacji do tej placówki uniemożliwiły dostęp do jej unikatowych zbiorów. Zakład Aparatów Matematycznych PAN ARR, co prawda, był maszyną analogową, a nie cyfrową, miał jednak tę niewątpliwą zaletę, że poprawnie działał (PT 2-3/2018). Łukaszewicz, przy wsparciu ówczesnego wiceprezesa PAN Janusza Groszkowskiego, uzyskał ponadto decyzję o wyodrębnieniu całego zespołu z Państwowego Instytutu Matematycznego i stworzeniu samodzielnej jednostki - Zakładu Aparatów Matematycznych PAN. Ta z pozoru jedynie administracyjna zmiana okazała się bardzo korzystna, bo uniezależniła prace od decyzji nie zawsze kompetentnych urzędników pośrednich szczebli decyzyjnych i zdecydowanie dowartościowała zespół. Jeśli zaś chodzi o zespół, to w przedsięwzięcie - na różnych etapach jego realizacji - zaangażowanych było 20-30 osób. Niektórzy z racji swoich kompetenc[...]

Komputery produkujemy seryjnie DOI:


  Uruchomienie w 1958 r. pierwszego polskiego komputera XYZ w Zakładzie Aparatów Matematycznych PAN było silnym impulsem do dalszych działań. Najważniejszym zadaniem było wówczas dostosowanie eksperymentalnej konstrukcji do potrzeb produkcyjnych, na czym nikt z zespołu się nie znał. Żeby na serio sprostać wymaganiom produkcji seryjnej w ZAM zatrudniono sporą grupę inżynierów o dużym doświadczeniu w wytwarzaniu sprzętu elektronicznego. Niezbyt bezpieczną pamięć rtęciową zastąpiono przez zapisywanie informacji w postaci ultradźwięków na prętach i drutach metalowych, uzyskując średni czas dostępu 5 ms. Podwojono pojemność zewnętrznej pamięci bębnowej, dodano nowe rozkazy i rejestry. Używane standardowo w centralach telefonicznych otwarte stojaki wykorzystywane w XYZ zostały zastąpione przez zamykane szafy. Pierwsze egzemplarze ZAM-2 (ta nazwa maszyn długi czas była utrzymywana, mimo że w 1962 r. Zakład Aparatów Matematycznych podniesiono do rangi samodzielnej placówki - Instytutu Maszyn Matematycznych PAN) były gotowe w 1961 r. Przez następne 3 lata wyprodukowano serię dwunastu sztuk, których w różnych instytucjach używano do obliczeń numerycznych i przetwarzania danych. ZAM-y nie tylko w kraju znamy Przynajmniej jedna z nich funkcjonowała też w ówczesnym NRD i to z powodzeniem, o czym świadczy email przysłany do IMM w marcu 2017 r.: Dear Mr. Direktor, przed wielu laty nasza stalownia w Hennigsdorf otrzymała komputer ZAM- 2 Gamma wyprodukowany przez IMM. Ja przez długi czas byłem odpowiedzialny za serwisowanie tej maszyny (zacząłem pona[...]

Recapitulation of the electronic signature interoperability tests DOI:10.15199/13.2015.1.8


  The electronic signature was introduced into European law through Directive 99/93/EC, which was enacted in 1999. In Poland the electronic signature was implemented in 2001 with the enactment of the Electronic Signature Act. Legal regulations give special weight to the qualified electronic signature, which is considered legally equivalent to a handwritten one. The format to be used for a qualified signature was defined by ETSI (European Telecommunications Standards Institute) in three separate specifications, which describe the following formats: XAdES, CAdES and PAdES. As the specifications mentioned above are extensive, signatures created on the their basis may differ widely. The purpose of the first National Electronic Signature Interoperability Test (Narodowy Test Interoperacyjności podpisu elektronicznego - NTIPE, [1, 2]) was to investigate and describe the market of applications used to create and verify the secure electronic signature. Another important consideration was exploration of the problems involved in interactions between different applications, recognition of certificates issued by different certification centers and evaluation of the compliance of signatures thus created with legal requirements. Ten applications designed by both domestic and foreign entities participated in the 2011 tests. For the purposes of NTIPE an original development environment was designed, to allow support of test files, and the entering of test results. A certification center was also created, to issue and manage test certificates, and to add test timestamps. The SD-DSS software, made available by the European Commission, was used to generate test cases requiring an electronic signature. All the results requiring signature verification were checked by means of this application. To verify that a signature complies with the requirements of Decision 2011/130/EU a custom-designed application was used, which automatically confirmed the [...]

Formats of electronic signature DOI:10.15199/13.2015.3.20


  One of the central problems that come up in the practical use of electronic signatures involves the compatibility of various applications and the constantly changing standards of electronic signature creation [1]. At present four such standards dominate the electronic signature market. These are: CAdES, XAdES, PAdES and ASiC; each has been described in the documents issued by ETSI (European Telecommunications Standards Institute). These standards describe the so-called advanced electronic signature, compliant with the requirements set out in Directive 99/93/EC. Each electronic signature should contain essential information that identifies the signer, as well as its generation technique. It is also recommended that the certificate used to create the signature be attached to the document. The structure of the signature also contains references to the data that has been signed. All this information will be used to verify the signature's validity. The verifying application must read the data contained in the signed file. Standardization and defining the location where the pertinent data would reside makes it possible for different applications to recognize the signature. For instance, it is necessary to provide information about the hash function employed (usually one from the SHA family [2]), and the signature algorithm (the one most commonly used at present is the RSA [2], with a key size of 2048 bits). Information contained in the certificate facilitates the building and validation of the certification path. It may also indicate the location where the certificate's validity can be checked by means of a CRL or the OCSP service. Standards that pertain to the XAdES and CAdES formats describe the correct approach to recording the information about the algorithms used, the signature itself, the signer, conditions to be met for signature verification to be vali[...]

Kopiować innych czy wymyślać samemu? DOI:


  W historii polskiej informatyki ważną rolę odegrało Elwro. Chodzi o Wrocławskie Zakłady Elektroniczne T-21 - tak brzmiała ich ówczesna oficjalna nazwa łącznie z końcówką zapożyczoną z oznaczeń jednostek wojskowych. Wszystkie przedsiębiorstwa istotne dla obronności kraju zgodnie dostawały z klucza podobne alfanumeryczne symbole. Obiegowo używany skrót ELWRO przyjął się jakoby samoistnie ze względu na intensywną wymianę telegramów z warszawską centralą. Elwro zostało utworzone w lutym 1959 r. i miało być zapleczem produkcyjnym krajowej branży elektronicznej. Jednak, jak zgodnie twierdzą wszyscy pamiętający tamte czasy, rzeczywistą intencją było od początku stworzenie fabryki produkującej maszyny matematyczne. Ale na początek trzeba było się z czegoś utrzymywać, więc zaczęto wytwarzać w ELWRO komponenty do odbiorników radiowych i telewizyjnych. Czemu akurat Wrocław? Przecież znacznie prościej byłoby zlokalizować produkcję komputerów w okolicach Warszawy, gdzie mieściły się silne ośrodki już ostrzelane tym tematem. Jednym z istotnych powodów stworzenia we Wrocławiu znaczącego centrum polskiej informatyki było kulturowe dziedzictwo rozpoznawalnej przed wojną na świecie lwowskiej szkoły matematycznej. Transplantacja lwowskiego środowiska naukowego do Wrocławia, mimo że fragmentaryczna i chaotyczna, przyniosła wymierny efekt. Procentowo przybyszy ze Lwowa nie było w gruncie rzeczy wielu, ale były to postaci wybitne, w tym matematycy światowej sławy, jak Stefan Banach i Hugo Steinhaus. Zainteresowania zagadnieniami bliskimi matematyce nie da się zaś rozbudzić byle pstryknięciem palca albo rozporządzeniem ministra przemysłu ciężkiego, który to właśnie podpisał akt erekcyjny ELWRO. We Wrocławiu w 1959 r. w technice komputerowej zorientowany[...]

 Strona 1