Wyniki 1-1 spośród 1 dla zapytania: authorDesc:"Jarosław PIESIK"

Rzeka w mieście


  Śledząc historię rozwoju każdej większej aglomeracji dostrzegamy w pierwszych fazach rozwoju jej bliski kontakt z przyrodą i czynnikiem wodnym. Same początki lokalizacji pierwszych grodów, układ przestrzenny miasta, rozmieszczenie atrakcyjnych przestrzeni publicznych czy reprezentacyjnych często zdeterminowane były przez rzekę i zbiorniki wodne, które z biegiem czasu wchłonęła tkanka miejska. Najbardziej miastotwórczą rolę w większości aglomeracji odegrała jednak rzeka. W minionych stuleciach jej rola była nie do przecenienia. Wpisywała się w system obronny grodów, stwarzała ciągi komunikacyjne, wyznaczała szlaki handlowe. Korzystając z połączonego systemu rzek i jezior pokonywać można było w imponującym tempie przy minimalnym wysiłku znaczne odległości. System wodny zapewniał łączność między większymi skupiskami ludzkimi, kontakty handlowe zbliżały cywilizacyjnie i zapewniały wymianę myśli. Tereny w dolinach rzek przyciągały osadnictwo. Zalążki pierwszych większych miast europejskich powstawały od ok. III w. n. e. Początkowo rozwój wczesnośredniowiecznych osad obronnych miał podobny przebieg. Pierwsze grody lokalizowane były na wyspach i półwyspach rzecznych, jeziornych, na wysokich skarpach nadrzecznych, gdzie obronność miejsca zwiększała niedostępność stoku czy cy- Ten sposób rozumowania, polegający na wyzbywaniu się czynnika wodnego, okazał się błędny. Dzisiejsze zatłoczone miasta potrzebują oddechu, wolnych przestrzeni, koniecznych do zdrowego funkcjonowania. Od kilkunastu lat trwa ponowna próba wprowadzenia elementów przyrodniczych w postaci zieleni i wody w przetłoczone przestrzenie miejskie. Rzeka wraca w swe dawne koryto. Na przykładzie rozwoju Lwowa i Walencji spróbujmy prześledzić rolę i znaczenie rzeki w istnieniu aglomeracji oraz różne aspekty i sposoby podejścia do czynnika wodnego stosowane w ciagu dziejów. Walencja Rzeka Turia, licząca 280 km długości, na ostatnim odcinku przecinając Wal[...]

 Strona 1