Wyniki 1-10 spośród 44 dla zapytania: authorDesc:"Barbara WŁUDYKA"

Amazonia w kosmetyce


  Jest takie miejsce na Ziemi, gdzie koncentruje się ogromne bogactwo natury. To niezmierzone, zielone obszary amazońskiej puszczy. Jest to bardzo cenny obszar dla przemysłu kosmetycznego. Świadczy o tym duże zainteresowanie surowcami z tych rejonów. Sprawdzenie dotykiem, powąchanie, obejrzenie kolorystyki zaproponowanych substancji z deszczowych lasów Amazonii to ciekawa lekcja etnobotaniki, lekcja o niezmierzonej przyrodzie. Substancje kosmetyczne powstają na bazie wielowiekowych doświadczeń mieszkańców południowoamerykańskiego kontynentu i wiedzy tamtejszej tradycyjnej medycyny. Służą doskonale nowoczesnej pielęgnacji skóry i włosów. Mit Amazonii, przewijający się przez wieki, mówi o sekretach natury, o budzących grozę lasach deszczowych, pełnych nieznanych, tajemniczych zjawisk i niebezpieczeństw, o starożytnej kulturze i mądrości Indian. Niestety, ten mityczny obszar jest niezwykle szybko dewastowany. Pustoszenie ogromnych obszarów przez rabunkową wycinkę lasów deszczowych Amazonii to nie tylko niszczenie legendy, to realne, ogromne zagrożenie dla światowego ekosystemu. T[...]

Kosmetyki ekologiczne - nie kaprys, ale konieczność


  Mamy na rynku coraz więcej kosmetyków reklamowanych jako bliskie natury, odmiennych w założeniu od kosmetyków tradycyjnych. Dyskusje wokół surowców kosmetycznych stosowanych w kosmetykach tradycyjnych, ich wpływ na zdrowie użytkowników i środowisko naturalne spowodowały, że powstała nowa kategoria wyrobów - kosmetyki naturalne. Są one nazywane także kosmetykami organicznymi lub ekologicznymi. Chęć powrotu do natury, zainteresowanie światem roślin i wszechstronne wykorzystywanie bogactwa zawartych w naturze składników to w kosmetyce trend równoległy do fascynacji nowoczesnymi technologiami. Świat roślin jest bowiem niewyczerpanym źródłem surowców do higieny i pielęgnacji skóry, to alternatywa dla surowców syntetycznych czy surowców pochodzenia zwierzęcego. Ponieważ surowce syntetyczne bywają przyczyną alergii, a pozyskiwanie substancji kosztem cierpienia zwierząt jest niehumanitarne, dlatego tam, gdzie to możliwe, stosuje się surowce naturalne. Dążenie do naturalności to trend, który urósł do roli jednego z czołowych kierunków na światowym rynku kosmetycznym. Powód to rosnące zainteresowanie zdrowiem i dobrym samopoczuciem, a także bezpieczeństwo stosowania niezliczonych ilości związków chemicznych, z których działaniem stykamy się każdego dnia. Ponadto wiele jest doniesień, mniej lub bardziej potwierdzonych badaniami, że niektóre substancje używane w masowo wytwarzanych kosmetykach mogą gromadzić się w skórze, penetrować w głąb i mieć szkodliwe działanie nie tylko dla urody, ale i zdrowia. Trzeba jednak mieć świadomość, że często takie doniesienia to efekty wojny producentów o pozycję rynkową, a przede wszystkim o zyski. Tradycja stosowania roślin w kosmetyce sięga czasów starożytnych, a wiele surowców pozyskiwanych z roślin stosowano od wieków do dziś. Postę[...]

Kosmetyki ekologiczne - od uprawy do gotowego produktu


  Firmy produkujące surowce do kosmetyków ekologicznych, czyli naturalnych, organicznych, podkreślają swoją odmienność od producentów posługujących się technologiami wielkiej syntezy. Często właścicielami takich fi rm są pasjonaci biologii, botaniki. Skupiają wokół siebie podobnych entuzjastów, zakładają fi rmy produkujące w sposób przyjazny naturze. Czynią tak wobec nieustannego zagrożenia przyrody, stawiając sobie za cel zachowanie i ochronę jej dziedzictwa. Prawdziwym miłośnikom natury zależy na jej poznaniu, by czerpać z niej to, co ma w sobie najcenniejsze i najbardziej niezwykłe. Począwszy od morskich głębin, gdzie narodziło się życie, aż po szczyty gór, na których walczy o przetrwanie. Od granic pustyni, gdzie życie stawia opór wszechobecnym piaskom, aż po serce amazońskiej dżungli, w której bujnie rozkwita, wszędzie tam eksperci poszukują, a następnie wyodrębniają pełne sił witalnych substancje czynne. Przy całkowitym poszanowaniu natury wydoby wa się ich naturalną moc, by skutecznie działać na skórę. Dzięki opanowaniu technologii naukowcy w produktach pielęgnacyjnych zamykają siłę naturalnych substancji czynnych. Naturalne substancje czynne od zarania dziejów znane są ze swej wyjątkowej mocy. Począwszy od oleju arganowego, wytłaczanego z owoców endemicznej w Maroku arganii żelaznej, która od tysięcy lat walczy z pustynnieniem kraju, a skończywszy na niebieskich algach słodkowodnych, które pojawiły się na Ziemi 3,5 miliarda lat temu, stając się zalążkiem życia na naszej planecie. Dzięki fachowej wiedzy dermatologicznej i umiejętnościom farmaceutycznym można wyodrębnić naturalne substancje czynne oraz wyekstrahować z nich najbardziej aktywną cząsteczkę w taki sposób, by gwarantowały skuteczność, zachowując jednocześnie tolerancję dla skóry. Ludzie związani z produkcją kosmetyków naturalnych często angażują się w działalność edukacyjną, przybliżając wiedzę młodzieży na warsztatach dydaktycznych, w dni b[...]

Słońce to życie..., ale ostrożnie


  Słońce oznacza życie, światło i ciepło. Opalenizna daje nam atrakcyjność i pewność siebie, promienie słoneczne wywołują radość, dobre samopoczucie i poprawiają ogólną kondycję. Nie bój się ciepłych promieni, ale pamiętaj, że słońce ma też drugie, groźne oblicze. Istniejemy, bo jest Słońce Codziennie potrzebujemy światła słonecznego, bo poprawia oddychanie, krążenie, wydajność mięśni i naszą odporność. Słońce pobudza gruczoły wydzielania wewnętrznego i neuroprzekaźniki w mózgu, zwiększa zdolność czerwonych krwinek do przenoszenia tlenu. Wzmacnia serce, gdyż podobnie jak ćwiczenia fi zyczne, światło obniża tętno spoczynkowe, podnosi napięcie mięśnia sercowego i wzmaga wydajność serca. Tylko w skórze wystawionej na promienie słoneczne tworzy się witamina D3, która odpowiada za prawidłowy wzrost i utrzymanie w zdrowiu kości i zębów. Promieniowanie UV pomaga w leczeniu chorób skórnych, takich jak łupież, łuszczyca czy trądzik. Często wystarczy kilka promieni słonecznych, by nam było lepiej i weselej. My, a także rośliny i zwierzęta, nie możemy istnieć bez światła słonecznego. Wysyłane przez Słońce promieniowanie UV jest fi ltrowane przez atmosferę i odbija się od chmur, nim dotrze na Ziemię. To, co dociera, jest już znacznie słabsze. Mimo to trzeba pamiętać, że zbyt długie kąpiele słoneczne szkodzą. Są najistotniejszym czynnikiem zewnętrznym wywołującym starzenie się skóry. Brązowa skóra O opaleniźnie decyduje barwnik melanina, która powstaje w skórze pod wpływem promieniowania UV. Odcień karnacji, barwa włosów, skłonność do powstawania piegów i wrażliwość na słońce zależy od ilości melaniny w skórze. Opa[...]

Standardy z COSMOS-u dla kosmetyków


  Harmonizacja zasad określających, co można nazwać kosmetykiem naturalnym, trwała długo, ale ostatecznie przyniosła sukces. We wrześniu 2009 powstały jednolite standardy o nazwie COSMOS - Cosmetics Organic Standard. Celem ich opracowania było określenie jednolitych, wspólnych minimalnych wymagań i jednoznacznych defi nicji dla kosmetyków naturalnych i organicznych, do tej pory różnie określanych przez narodowe organizacje zajmujące się tą sprawą. Powodowało to spore zamieszanie na rynku, ponieważ klient spotykał się z różnorodnością oznakowań, którym towarzyszyły odmienne zasady przyznawania certyfi - katów. COSMOS pozwoli na uporządkowanie rynku, a konsumentowi da produkty, które nie tylko mają w nazwie słowo naturalne, ale są naturalne, bo spełniają określone standardy. Produkt, który spełni wymogi certyfi - kacji według tych standardów może zostać oznakowanynapisemCOSMOS-ORGANIC lub odpowiadającym mu logo. Przejściowo, do września 2012 roku, organizacje narodowe, certyfi kujące do tej pory, mogą nadal wprowadzać kosmetyki certyfi kowane według swoich zasad i oznaczać swoim logo. Dopiero po tym terminie wszystkich zaczną obowiązywać wypracowane wspólnie zasady. Pierwsze kosmetyki certyfi kowane według nowych zasad powinny pojawić się na rynku w 2010 roku, zależeć to będzie od decyzji producenta, jaki sposób certyfi kacji wybierze. Standardy COSMOS obejmują wszystkie zagadnienia związane z produkcją kosmetyków naturalnych od wyboru surowców, rodzajów upraw, technologii Kosmetyk organiczny Jeśli chodzi o stosowanie substancji syntetycznych, musi on spełniać tę samą zasadę, co produkt naturalny (maximum 5%), a ponadto: ● minimum 20% wszystkich składników musi pochodzić z upraw ekologicznych, ● co najmniej 95% agroskładników przetworzonych metodami fi z[...]

Solarium przyjaciel czy wróg


  10/2010 30 P romienie słoneczne wywołu- ją radość, dobre samopoczucie i poprawiają ogólną kondycję. Codziennie potrzeba światła słonecznego, bo poprawia oddychanie, krążenie, wydajność mięśni i odporność. Mimo to trzeba pamiętać, że zbyt długie kąpiele słoneczne szkodzą. Są pierwszym czynnikiem zewnętrznym wywołującym starzenie się skóry. Przyspieszony proces starzenia się skóry dotyczy także opala- nia w solarium, gdzie przedłużamy sezon wakacyjny, poszukujemy jesienią, zimą i wiosną tego, co cieszy latem. Opalenizna to obrona O opaleniźnie decyduje barwnik mela- nina, ta powstaje w skórze pod wpływem promieniowania UV. Opalenizna uznawa- na jest za objaw zdrowia, ale tak na praw- dę brązowienie skóry to nasza obrona i ochrona przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Tworząc warstwę melaniny skóra broni się przed zmianami w DNA komórek, które mogą wywołać procesy nowotworowe. Dlatego przed wyjściem na słońce trzeba skórę chronić kosmetykami z fi ltrami. Solaria dziś Korzystamy z solariów od 35 lat, to był czas dynamicznego rozwoju. Rok 2009 przyniósł w mediach negatywną kampanię na temat opalania w solariach. Podawano wiele różnorodnych informa- cji, często zresztą sprzecznych, na temat szkodliwych dla skóry efektów spowodo- wanych przez solarium. Oto niektóre: So- laria szkodliwe jak arszenik, Dramatycz- nie wzrasta zachorowalność na czerniaka, Solarium szkodzi jak azbest. Ten sposób opalania od lat budzi kon- trowersje w środowisku lekarzy. Derma- tolodzy są zgodni, że promieniowanie UV przyspiesza starzenie się skóry. Między- narodowa Agencja ds. Badań nad Rakiem potwierdziła, że opalanie zwiększa ryzyko zachorowania na [...]

Uroda czerpana z ziemi


  Własności surowców mineralnych doceniano od tysiącleci. Kolorowe glinki, borowina, morski muł nie przypominają kosmetyków o aksamitnej konsystencji, pięknym zapachu i kolorze, ale użyte w zabiegach kosmetycznych nie tylko dodają urody, ale łagodzą skórne dolegliwości. W tych nieatrakcyjnych mazidłach kryje się duża siła. Zawierają wiele minerałów oraz pierwiastków śladowych potrzebnych naszej skórze. Zabiegi z użyciem darów ziemi mają w sobie coś z rytuału, wymagają czasu, poddania się nastrojowi, skupienia na potrzebach własnego ciała. Powrót do natury, wykorzystywanie jej bogactw to w kosmetyce trend równoległy do fascynacji nowoczesnymi technologiami. Natura to alternatywa dla surowców syntetycznych czy zwierzęcych. Surowce syntetyczne bywają przyczyną alergii, pozyskiwanie zaś surowców kosztem cierpienia zwierząt jest niehumanitarne. Szukamy dóbr w ziemi, w oceanach i nie poprawiamy natury, bo poprawiane związki często okazują się przyczyną podrażnień. Od dawna dyskutuje się o bezpieczeństwie niezliczonych związków chemicznych, z którymi stykamy się każdego dnia. Jest wiele doniesień, mniej lub bardziej popartych badaniami, że niektóre substancje używane w kosmetykach masowych mogą gromadzić się w skórze, przenikać w głąb i mieć szkodliwe działanie nie tylko dla urody, ale i zdrowia. I choć często takie doniesienia to efekty wojny producentów o pozycję rynkową, a przede wszystkim o zyski, to jednak naturalne pochodne mineralne przeżywają renesans. Szczególnie że na całym świecie masowe stają się kuracje w ośrodkach SPA, a idea wellness towarzyszy próbie odreagowania stresów codzienności. Glinki są hitem Argilloterapia, czyli leczenie glinkami, jest znana na całym świecie, stosują lepsze oczyszczanie ze szkodliwych cząstek. Oczyszczanie dotyczy metali ciężkich, wolnych rodników, pestycydów, herbicydów, bakterii, wirusów, pleśni. Ze względu na różnorodne zabarwienie wykorzystuje się glinki do podbarwi[...]

Winoterapia - kosmetyczne bachanalia


  Wino towarzyszy ludzkości od zawsze. Już człowiek prehistoryczny wiedział, jak je robić. Historia uprawy winorośli i dzieje wina liczą sobie tysiące lat Od niepamiętnych czasów uprawiano winorośl w Azji Mniejszej, Chinach i Egipcie. Ślady winiarstwa sięgają co najmniej 4 tysięcy lat p.n.e., co potwierdzają różne malowidła ścienne z tego okresu, przedstawiające prace w winnicach i początki wyrabiania tego wspaniałego trunku. Najstarsze znane nam pisane informacje to zapisy babilońskie i egipskie, zawierają fragmenty dotyczące wina i jego wytwarzania. Wino wzmiankowane jest ponad 200 razy w Biblii. Wino w rozsądnych ilościach ma doskonały wpływ na organizm człowieka i to nie tylko jako stosowane od wewnątrz. Korzystanie z wina w umiarkowanych ilościach nie tylko pieści podniebienie i poprawia humor, ale także wywiera pozytywny wpływ na nasze zdrowie i urodę. Warto więc poznać wino od innej strony, nie tylko jako ozdobę stołu, ale jako składnik zabiegów pielęgnacyjnych, dzięki którym możemy zadbać o skórę. Fenomen jego działania to aktywność przeciw starzeniu i zmarszczkom, a więc zatrzymanie efektów nieubłaganie biegnącego czasu. Z każdym rokiem przybywa na świecie miejsc, proponujących winoterapię. We współczesnej kosmetyce i kosmetologii to nowy, atrakcyjny kierunek, bardzo widoczny na rynku. To produkty i zabiegi dla świadomego i wymagającego klienta. Historia potwierdza współczesne trendy Pielęgnacyjne i zdrowotne walory winorośli i wina znane już były od wieków, jednak nie były aż tak popularne jak dziś. Dopiero współcześnie potwierdzono badaniami naukowymi ich wpływ na zdrowie i urodę. Znaleziska archeologiczne, teksty egipskie czy też babilońskie świadczą, że wino było wykorzystywane w dawnych czasach także jako środek odkażający i leczniczy, szczególnie liście winogron, które były stosowane jako środek przy- - 1593). Swoje dzieło Encyklopedia korzeni i roślin (Bengcao gangmu), złożone z 52 tomów, ko[...]

Niezwykła moc oleju arganowego


  Od zarania dziejów znany jest z wyjątkowej mocy olej wytłaczany z owoców endemicznych drzew arganowych (Argania spinosa L.), rosnących wyłącznie w ekologicznie czystym środowisku Maroka. Argania żelazna, bo tak inaczej nazywa się to drzewo, od wieków stanowi ważny element życia Berberów. Obszar, na jakim rośnie, to wapienne, kamieniste, suche obszary pustynne południowo-zachodniej części kraju, region Sus, między Agadirem, Marrakeszem i as-Sawira (Essaouria) oraz w pobliżu Wadżdy (Oujda). Od nazwy rejonu, w którym rośnie, bywa określane drzewem Sus. Obecnie lasy arganowe rosną na obszarze 9000 km² i zostały w 1998 roku wpisane na listę rezerwatów biosfery UNESCO. Krzewiaste, cierniste, wiecznie zielone drzewa o sękatym pniu żyją od 120 do 450 lat. Wyrastają na 8 do10 metrów, ale pełną produktywność osiągają dopiero mając 40 do 60 lat. Od tysięcy lat walczą z pustynnieniem obszarów Maroka. Skutecznie opierają się trudnym warunkom rosnąc u wrót pustyni i nie występukwiaty. Owoce wielkości migdałów rozwijają się przez rok, by ostatecznie dojrzeć od czerwca do lipca kolejnego roku. Są zielone, przypominają wyglądem oliwkę, ale większe i mocniej zaokrąglone. Pachną słodko, jednak mają grubą i gorzką skórkę. Wewnątrz znajdziemy mleczny miąższ i twardy orzech. Orzech zawiera tłuste nasiona, jedno, dwa, czasem trzy. Z nasion wytłacza się olej, a miąższ i skórka służy jako pasza dla zwierząt. Orzechy ni[...]

Afrykański as w kosmetykach


  Popularność olejów roślinnych w kosmetykach wynika z ich działania biologicznego, są dobrym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Możliwość wykorzystania egzotycznych nazw czy miejsca pochodzenia kusi z kolei marketingowców, by zaskoczyć rynek czymś nowym, egzotycznym. W przypadku Shea butter, opisywanego na opakowaniach kosmetyków pod różnymi nazwami: masło shea, masło karité, olej z masłosza, wg INCI Butyrospermum Parkii (Shea Butter Fruit) - egzotyka ze względu na afrykańskie korzenie idzie w parze z wszechstronnością i wielofunkcyjnością tego surowca. To składnik w pełni zasługujący na uznanie i świetnie działający na skórę. Z Afryki na światowe półki Masło shea wytwarzane jest z orzechów masłosza, drzewa masłowego, pochodzącego z Afryki. Na Czarnym Lądzie stosowane jest powszechnie od setek lat nie tylko do pielęgnacji skóry oraz włosów, ale też w kuchni. Drzewo masłoszowe uważane jest za święte, masło służy do namaszczania w rytualnych obrzędach, służyło do oświetlania pomieszczeń, produkcji mydła, jest lekiem, kosmetykiem, pożywieniem, zbiory wyznaczają rytm istnienia. Masłosza spotykamy w środkowej i zachodniej Afryce, w obszarze czystej ekologicznie sawanny. To duży atut tego produkt[...]

 Strona 1  Następna strona »