Wyniki 1-1 spośród 1 dla zapytania: authorDesc:"Roman GRABOWSKI"

LISTY DO REDAKCJI


  Żuławy Wiślane i Elbląskie to jest dawna rozległa delta Wisły i Elbląga. Teren ten leży około 1 metra poniżej poziomu morza i został mu wyrwany dzięki dzielnym Holendrom - mennonitom, zwanymi też olędrami. Mieszkańcy tych ziem opuścili je w 1945 roku, kiedy wycofujące się wojska niemieckie zatopiły Żuławy, by się schronić na Mierzei Wiślanej i Wyspie Sobieszewskiej. Tam trwały, ewakuując się morzem na zachód, aż do kapitulacji Niemiec (8 maja 1945). Taki manewr obrony przez zalanie Żuław stosował już niejednokrotnie Gdańsk. Lecz tym razem wojska niemieckie poczyniły olbrzymie szkody. To nie było zwykłe zalanie przez otwarcie wrót i wyłączenie pomp. Przerwano obwałowania, niszczono śluzy, stacje pomp, nawet linie energetyczne. Przywracanie Żuław do życia trwało bez mała dwa lata. Dużą stratą było też to, że usunięto stąd ludność, która na Żuławach umiała żyć i gospodarzyć. Ludzie, którzy tu napływali z różnych stron Polski i przejmowali te ziemie na podstawie porozumień zwycięskiej koalicji, nie mieli pojęcia, jak tę delikatną strukturę żuławską obsługiwać. A przede wszystkim nie czuli się tu gospodarzem, lata całe tęskniąc do swoich stron rodzinnych. Zderzenie tych dwóch czynników odbiło się fatalnie na stanie gospodarstw i tej szczególnie delikatnej strukturze rowów, kanałów i kanalików. Czego człowiek nie pielęgnuje, to przyroda szybko bierze z powrotem we władanie. Ta struktura zarosła trzciną, zamuliła się i wody nie schodziły należycie z pól. Państwo próbowało pomagać materialnie,[...]

 Strona 1