Wyniki 1-1 spośród 1 dla zapytania: authorDesc:"Sławomir CHMIELEWSKI"

Ekologia polityczna


  Przywykliśmy do szumu medialnego tworzonego przez naszych polityków. Wokół każdej sprawy powstają co najmniej dwa obozy. Siłę argumentów mierzy się dostępnością do mediów. Strona uprzywilejowana kształtuje poglądy społeczeństwa niekoniecznie opierając argumentację na rzetelnych, sprawdzonych, konkretnych faktach a nawet obowiązujących ustawach. Im więcej sensacji, tym lepszy news. Edukacja przez media, najtańsza, lecz niekoniecznie rzetelna, sprowadza się do stwierdzenia, cytuję za jednym z polityków: "jak napisano w Gazecie Wyborczej…". I tak przekaz, zniekształcony, nie poparty faktami i rzetelną wiedzą, trafi a do odbiorcy. Efekt społeczny łatwy do odczytania. Tego typu schemat medialnego przekazu i kształtowania naszego społeczeństwa dotyczy ochrony przyrody. Nie używam słowa "ekolog", bo się zdewaluował i brzmi dość kuriozalnie w ustach polityków i niewykształconych pismaków, czyli specjalistów od wszystkiego. Poza tym ostatnio do osób broniących dziedzictwa przyrodniczego Polski dopisano określenie "ekoidioci". Brak poszanowania drugiego człowieka, jego poglądów i odmienności od tego, co głoszą inni, brak rzetelnej, udokumentowanej wiedzy polityków, opartej na faktach naukowych, a nie przekazach medialnych, sprowadza się do ubliżania innym i nazywania ich "ekoidiotami". Konsekwencje manipulowania społeczeństwem ponosimy my wszyscy. Jak nieodpowiedzialnie wypowiadają słowa samorządowcy i przedstawiciele WZMiUW, nie mający pełnej wiedzy o procesach hydrologicznych i biologicznych, jakimi rządzi się rzeka, wskazują chociażby wypowiedzi w czasopiśmie Samorządu Województwa Mazowieckiego "Kronika Mazowiecka" nr 3 (97) z 2011 r. Przechodząc do rzeczy, podczas jedn[...]

 Strona 1