Wyniki 1-2 spośród 2 dla zapytania: authorDesc:"Tomasz WINNICKI"

Intelektualne zaplecze decyzji dotyczących środowiska naturalnego


  Władza oświecona starała się zawsze otaczać doradcami o wysokim autorytecie społecznym, licząc, że jego część będzie utożsamiana z tą władzą. W atmosferze ruchów społecznych i tego zapotrzebowania, z początkiem lat 80. minionego wieku przy Premierze PRL została utworzona Państwowa Rada Ochrony Środowiska (PROŚ). Był to zatem jeden z kroków dokumentujących chęć rządzących konsultowania się ze społeczeństwem, w sferze wyjątkowych zaniedbań, do których zaliczał się, po latach gospodarki centralnie sterowanej, stan środowiska naturalnego. Po przemianie ustrojowej 1989 roku PROŚ stała się ciałem doradczym ministra środowiska, jakkolwiek się ten resort kolejno nazywał. Zmiana PRL w III RP nie zmieniła potrzeby rządzących otaczania się gremiami doradczymi, przydatnymi zwłaszcza przy podejmowaniu społecznie kontrowersyjnych decyzji, a właściwie przy podejmowaniu większości decyzji, które rutynowo powinny być konsultowane ze społeczeństwem. Do takich, w pierwszej kolejności, należą projekty aktów prawnych (szczególnie liczne przed akcesją do UE), jeszcze [...]

Nie zawsze przychylna aura ekologii i środowisku


  Zaproszony przez redakcję-jubilata do przedstawienia opinii dotyczącej polityki ekologicznej Polski, zastanawiałem się nad wyborem tematyki moich refl eksji, wynikającej z lokalizacji instytucjonalnej czy specjalnościowej, i doszedłem do wniosku, że nie znajdę wspólnego mianownika dla bardzo różnorodnych uwag, które powinienem przedstawić. Najbliżej polityki byłem uczestnicząc, ponad trzydzieści lat w pracach Państwowej Rady Ochrony Środowiska, od jej powołania do ostatniej kadencji - ostatniej w sensie zakończonej i wszystko wskazuje na to, że również ostatniej w rozumieniu kończenia działalności tego ciała doradczego Ministra Środowiska - bo kolejny skład nie został przez miniony rok powołany. Kończąc moje dekadowe przewodnictwo temu gremium, w rozmowie z Naczelnym AURY (nr 12/2011) wyrażałem wątpliwość, czy takie ciała doradcze, które są głównie używane jako substytut opinii publicznej, a ich dworactwa w istocie nikt nie potrzebuje, wobec coraz wyższej kompetencji kierownictwa resortów rządowych, mają ciągle sens. Nie wydaje się jednak, aby moja opinia sprawiła, że nie ma kontynuacji działalności PROŚ, zresztą obligatoryjnej wobec zapisania je[...]

 Strona 1