Wyniki 1-4 spośród 4 dla zapytania: authorDesc:"JERZY MATUSZEWSKI"

Brama przeciwpowodziowa w Porcie Praskim - klucz do urbanistycznego sukcesu Pragi


  Port Praski i jego okolice są potencjalnie bardzo atrakcyjnymi terenami inwestycyjnymi. Akwen portu jest jednak bezpośrednio połączony z Wisłą, każde jej wezbranie powoduje więc podniesienie poziomu wody w porcie. Zgodnie z przepisami miarodajną wodą dla ochrony przeciwpowodziowej Warszawy jest woda tysiącletnia Q = 9060 m3/s. Tymczasem tereny wokół portu, w obecnym stanie, mogą być zagrożone nawet wodą stuletnią. W artykule przedstawiono koncepcję zabezpieczenia przeciwpowodziowego obszaru Portu Praskiego umożliwiającą żeglugowe korzystanie z tego akwenu również w okresie wezbrań. Zwrócono uwagę na gospodarkę wodną w porcie po zrealizowaniu projektu, co wiąże się z ograniczeniem ilości wód odprowadzanych do tego odbiornika. ■ Opis koncepcji W 2003 r. Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie oraz Urząd m. st. Warszawy ogłosiły konkurs na zabezpieczenie przeciwpowodziowe wejścia do Portu Praskiego. Konkurs wygrał Hydroprojekt Sp. z o.o., proponując rozwiązanie z bramą przeciwpowodziową, zamykaną w czasie przejścia odpowiedniego dużego wezbrania; jej uzupełnienie stanowi ciąg murów oporowych i przesłona przeciwfiltracyjna w podłożu. W myśl rozwiązania konkursowego brama będzie mieć koronę wzniesioną do rzędnej przekraczającej wodę tysiącletnią. Również wał wzdłuż Wybrzeża Szczecińskiego będzie gwarantował ochronę przed taką wodą. Zaproponowano usytuowanie bramy po lewej stronie mostu nad kanałem portowym (od strony Wisły), uzasadniając je następująco: □ własność i władanie terenem przez miasto st. Warszawa; □ dogodne możliwości kształtowania terenu zarówno hydrotechniczne, zapewniające korzystne warunki przeprowadzenia fali wzdłuż prawego brzegu koryta wielkiej wody, jak i urbanistyczne, pozwalające wykorzystać ekspozycję obiektu, z szeroką panoramą widoku na W[...]

Żelazny Most - fakty i mity


  Budowa i eksploatacja składowisk wszelkiego rodzaju odpadów budzi zawsze zażarte spory i gorące emocje zarówno wśród społeczności lokalnych, jak i ekspertów. Składowisko Żelazny Most, które już od ponad 30 lat znajduje się w eksploatacji, a praktycznie w ciągłej rozbudowie, chociażby z uwagi na swoje gabaryty, siłą rzeczy musi rodzić różnego rodzaju opinie, nieraz kontrowersyjne, jak również obawy wśród społeczności lokalnych. W artykule przedstawiono jeden z głosów w toczącej się ostatnio dyskusji, głos bardzo istotny, albowiem przedstawiający stanowisko inżynierów i projektantów zaangażowanych od wielu lat w eksploatację i rozbudowę tego składowiska. Budowla zwana potocznie zbiornikiem lub składowiskiem Żelazny Most powstała w 1977 r. Od tej pory jest nieprzerwanie eksploatowana jako tzw. "obiekt unieszkodliwiania odpadów wydobywczych", pochodzących z trzech kopalń rudy miedzi: LUBIN, RUDNA i POLKOWICE-SIEROSZOWICE. Jest bez wątpienia największym obiektem tego typu w Europie i jednym z największych na świecie. Zajmuje powierzchnię niemal 1400 ha, a jego obwód przekracza 14 km. Ponad pierwotny poziom terenu wznosi się, zależnie od miejsca, od 35 do 65 m. Mimo że istnieje ponad 30 lat, Żelazny Most dopiero w ostatnich miesiącach zyskał rozgłos godny swego znaczenia. Prasa i media elektroniczne publikują informacje, opinie specjalistów, głosy i obawy okolicznych mieszkańców. Zwracają się też z prośbami o komentarze do przedstawicieli właściciela obiektu, tj. spółki KGHM. Poziom kompetencji autorów tych głosów jest bardzo zróżnicowany, choć tocząca się publicznie dyskusja wyróżnia się pozytywnie na tle podobnych debat, dotyczących innych ważnych społecznie i głośnych problemów. Jak zwykle w takich razach, jej główny powód powoli, choć systematycznie, obrasta przeróżnymi mitami, przyczyniając się nierzadko do kształtowania w opinii społecznej błędnych wyobrażeń. Ponieważ, jak powszechnie wiadomo, w świadomo[...]

 Strona 1