Wyniki 1-5 spośród 5 dla zapytania: authorDesc:"ŁUKASZ CHUDY"

Elektrownia Szczytowo-Pompowa Goldisthal w Niemczech


  Uruchomiona w październiku 2004 r. Elektrownia Szczytowo-Pompowa Goldisthal (o mocy 1060 MW) jest największym projektem hydroenergetycznym w Niemczech i jednym z najnowocześniejszych w Europie. Unikatowość ESP Goldisthal, na skalę europejską, polega na zainstalowaniu w niej dwóch spośród czterech pompoturbin Françisa, sprzęgniętych z asynchronicznymi generatorami pracującymi ze zmienną prędkością. Takie rozwiązanie daje kilka korzyści: możliwość regulacji mocy podczas pracy pompowej, wzrost sprawności w warunkach częściowego obciążenia i dynamiczną kontrolę wytwarzanej mocy dla stabilizacji systemu energetycznego [1]. Początek projektowania elektrowni sięga połowy lat 60., kiedy to w NRD szukano najlepszej lokalizacji dla dużej elektrowni szczytowo-pompowej. Na miejsce to wytypowano jedną z gór wznoszącą się ponad doliną rzeki Schwarza w departamencie Turyngii. Począwszy od 1972 r. geolodzy niemieccy prowadzili intensywne badania w tym rejonie. Rozpoczęto również budowę infrastruktury drogowej. W połowie lat 70. - w celu poznania warunków geologicznych okolic Goldisthal - wybudowano kilka oddzielnych sztolni badawczych o łącznej długości 4 km. Prace przy elektrowni zostały przerwane w 1980 r. z przyczyn ekonomicznych. Wzrost zapotrzebowania na energię w NRD nie był tak duży jak wcześniej przewidywano, pojawiły się natomiast problemy z finansowaniem inwestycji [1, 6]. Dziewięć lat później w rezultacie zjednoczenia Niemiec, badania co do budowy ESP Goldisthal podjęto na nowo. Do prowadzenia badań rząd niemiecki u[...]

Dlaczego zapominamy o powodziach?


  Artykuł ma charakter polemiczny i jego celem jest przypomnienie powodzi 1997 r., roli wezbrań w zarządzaniu zagospodarowaniem przestrzennym i obiektami gospodarki wodnej. Nie odpowiada wprost na zadane w tytule pytanie, lecz sygnalizuje ważne problemy hydrologiczne, gospodarcze, społeczne i psychologiczne związane z powodziami.W 15. rocznicę powodzi 1997 r. niektóre media przypomniały to tragiczne wydarzenie, wskutek którego zginęło 55 osób, a oszacowane straty materialne wyniosły ok. 3,5 miliarda dolarów. Powódź ta, jak niemal każda wielka katastrofa powodziowa, była wynikiem połączenia szczególnie intensywnych i długotrwałych opadów deszczu i gwałtownego odpływu, z często wylesionych obszarów górskich zlewni źródłowych Odry i Wisły oraz górskich dorzeczy dopływów tych rzek. Przy niedostatecznej przepustowości, często uregulowanych i obwałowanych koryt rzecznych oraz niedostatecznej wielkości rezerw powodziowych w zbiornikach retencyjnych, woda nie tylko zatopiła domy i całą infrastrukturę zlokalizowaną w dolinach rzecznych, ale w wielu miejscach wezbrane rzeki wręcz zniosły i zburzyły budynki, a także mosty wybudowane w obrębie koryta wielkiej wody [Dorzecze Odry monografia powodzi lipiec 1997, 1999, Dorzecze Wisły monografia powodzi lipiec 1997, 1999]. Warto zadać kilka ważnych pytań z zakresu hydrologii i gospodarki wodnej, a także z gospodarki przestrzennej, jak również z takich dziedzin wiedzy jak psychologia i etyka. Czy z punktu widzenia hydrologa i specjalisty gospodarki wodnej to dobrze, czy źle, że zapominamy o powodziach? Otóż źle. Katastrofalne wezbrania nie tylko powodują tragiczne skutki straty, ale także dostarczają informacji, takich jak: dane, pomiary, ślady wielkiej wody powodziowej, zapisy limnigraficzne i ze sterowań zbiornikami retencyjnymi. Informacje zapisane na papierze, w pamięci komputerów i innych urządzeń elektronicznych, w tym sprzętu pomiarowego, po opracowaniu i przetworze[...]

System hydroenergetyczny Cleuson-Dixence w Szwajcarii DOI:


  W artykule opisano energetykę wodną Szwajcarii, jej największe obiekty - w tym szczegółowo zaporę i zbiornik Grande Dixence. Scharakteryzowano system zasilania w wodę tego zbiornika wraz z pompowniami, a przede wszystkim elektrownie systemu Cleuson-Dixence: Chandoline, Fionnay, Nendaz i najnowszą elektrownię Bieudron o mocy 1269 MW, pracującą na najwyższym w świecie spadzie statycznym 1883 m. Podkreślono najwyższy poziom zdolności konstruktorskich szwajcarskich inżynierów zajmujących się budownictwem elektrowni wodnych i konstruowaniem turbin wodnych.ENERGETYKA WODNA W SZWAJCARII Zasoby energii wodnej Szwajcarii w połowie lat 50. XX w. F. Lusser szacował na 30 TWh, z których ówcześnie wykorzystywano 50%. Produkcja energii elektrycznej w tym kraju bazowała wówczas w prawie 96% na energii wodnej [Cybulski 1963]. Według Pakulskiej (1997) pod koniec lat 90. XX w. w Szwajcarii pracowały 462 duże elektrownie wodne, czyli obiekty o mocy maksymalnej powyżej 300 kW. W budowie znajdowały się 203 elektrownie wodne i planowano dalszy wzrost udziału energetyki wodnej w produkcji energii elektrycznej o 5%, tj. o 1650 mln kWh. W Szwajcarii potencjał energii wodnej jest wykorzystany w co najmniej 90% [Pakulska 1997]. W 2010 r. w Szwajcarii pracowało 556 elektrowni wodnych o mocy powyżej 300 kW [Kwinta 2011]. Według Schleissa (2011) rok później było 580 elektrowni o łącznej mocy blisko 14 300 MW, natomiast 18 projektów o łącznej mocy 1396 MW było w opracowaniu i budowie oraz dodatkowo 8 projektów, głównie elektrowni szczytowo-pompowych, o łącznej mocy 4340 MW, pozostawało jako propozycje i było w opracowaniu. ZAPORA I ZBIORNIK RETENCYJNY GRANDE DIXENCE Zapora Grande Dixence, wybudowana w latach 1950-1965 w dolinie Val de Heremence, jest nadal najwyższą na świecie zaporą betonową12)1)ciężką. Jej maksymalna wysokość wynosi 285 m. Pozostałe parametry tej wyjątkowej budowli są następujące: - długość całkowita w koronie - 695 m, - r[...]

Wisła w Warszawie - wybrane problemy hydrologiczne


  Artykuł Andrzeja Krukowicza, który ukazał się w "Gospodarce Wodnej" nr 3, 2010, zatytułowany "Stan zagrożenia powodziowego Warszawy i niektóre zagadnienia związane z ochroną przed powodzią" [3], skłonił nas do przedstawienia odmiennego poglądu w części odnoszącej się do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). Zarówno we wspomnianym artykule, jak i wypowiedziach innych hydrologów można spotkać się z krytyką IMGW. Opinie te rozmijają się z prawdą lub są już nieaktualne, a zatem wymagają sprostowań bądź wyjaśnień. Sformułowane zarzuty wynikają z niedostatecznej wiedzy o podjętych przez Instytut działaniach w ostatnich latach w celu poprawy jakości danych pomiarowych i obserwacyjnych oraz prognoz przemieszczania się i transformacji wezbrań. Krytyka pracy IMGW w cytowanym artykule dotyczy przede wszystkim niedostatecznego rozpoznania reżimu hydrologicznego Wisły w Warszawie zwłaszcza w dwóch następujących aspektach: □ brak wiarygodnych pomiarów dużych przepływów (z wezbrań 1997 i 1998 r.) i brak jednoznacznej krzywej natężenia przepływu opisującej zależność stan wody - przepływ w stacjach wodowskazowych Warszawa-Nadwilanówka i Warszawa oraz brak informacji hydrologicznej do wyznaczenia stref zagrożenia powodziowego; □ częste zmiany wartości maksymalnych rocznych przepływów o określonym prawdopodobieństwie przewyższenia. Nie można zgodzić się z oceną, że rozpoznanie reżimu hydrologicznego Wisły w tzw. "gorsecie warszawskim" jest złe. Należy natomiast dążyć do coraz doskonalszego jego monitoringu, uwzględniając przy tym ciągle zachodzące zmiany hydrologiczne i hydrauliczne. Nie można zapomnieć, że mamy do czynienia z żywym i skomplikowanym organizmem rzecznym, charakteryzującym się dużą amplitudą stanów wody i przepływów, rozległymi terenami zalewowymi porastającymi bujnie krzewami i drzewami oraz wpływem zjawisk lodowych. Czynniki te powodują istotne zmiany w zdolności przepustowej k[...]

 Strona 1