Wyniki 1-3 spośród 3 dla zapytania: authorDesc:"PIOTR KUŹNIAR"

Powódź w maju i czerwcu 2010 r. na warszawskim odcinku Wisły

Czytaj za darmo! »

Omówiono przebieg dwóch pierwszych fal powodziowych oraz ich miejsce na tle innych zjawisk tego typu, a także wyniki dawnych i współczesnych symulacji komputerowych przepływów wielkich. Przedstawiono także rezultaty pomiarów niwelacyjnych śladu pierwszej kulminacji z 22.05.2010 r. do szerokiego wykorzystania jako podstawę kalibracji modeli symulacyjnych - w 75. rocznicę istnienia czasopisma "Gospodarka Wodna" może warto powrócić do dawnej tradycji publikowania i udostępniania danych wszystkim zainteresowanym, a głównie inżynierom branży hydrotechnicznej. Powódź w maju i czerwcu 2010 r. nastąpiła w wyniku długotrwałych i obfitych opadów deszczu; ich rozmiary i przebieg zostały szczegółowo opisane w materiałach IMGW [1]. Do przyczyn, które tę powódź wywołały, należy także dodać niewątpliwy wpływ długiej i śnieżnej zimy przełomu lat 2009/2010, która spowodowała znaczne zmniejszenie zdolności retencyjnej obszarów dorzecza Wisły. W sytuacji kiedy nie prowadzi się systematycznych obserwacji stanów wód gruntowych, nie jest możliwe jednak ilościowe określenie wpływu tego czynnika. Najsłabiej udokumentowanym, m.in. pod względem przyczynowo-skutkowym, zjawiskiem związanym z początkiem tej powodzi był wybuch islandzkiego wulkanu Eyjafjoell w dniu 15 kwietnia 2010 r. Wyemitował on do atmosfery ziemskiej znaczne ilości pary wodnej powstałe ze stopionego lodowca oraz wyniósł olbrzymie chmury pyłu wulkanicznego, które przemieszczając się w stronę Europy mogły zwiększyć intensywność kondensacji pary wodnej na powierzchni jego cząstek. Pierwszą kulminację przepływu 22 maja 2010 r. w Warszawie poprzedziły przerwania wałów na Wiśle w miejscowościach: □ 18 maja w Winnicy (rejon Połańca), □ 18/19 maja w Koćmierzowie, □ 19 maja w Sandomierzu, □ 21 maja w Zastowie Polanowskim (gm. Wilków). W wyniku dużej retencji obszarów zalanych, zwłaszcza tych położonych w rejonie Sandomierza i powyżej, nastąpiło zm[...]

Najniższe stany wody Wisły w Warszawie i podwodne odkrycia archeologiczne


  Niskie stany wody Wisły w Warszawie we wrześniu 2012 r. wzbudziły zainteresowanie ze względu na osiągnięcie minimum. W artykule omówiono problem czasowych zmian napełnienia koryta rzeki wywołanych erozją dna i pracami czerpalnymi, a także usuwaniem progów z osadów nierozmywalnych - tzw. raf. Przedstawiono wartości przepływów niskich i warunki ich występowania. Proces erozji dna w połączeniu z niskim przepływem stworzył warunki sprzyjające pracy archeologów, którym udało się podnieść z dna Wisły rzeźby i detale architektoniczne oraz militaria z połowy XVII w. Jest to unikatowe znalezisko archeologiczne, jeśli weźmie się pod uwagę warunki, w jakich przetrwały zabytki. Ostatnie lata dostarczają przykładów na ogromną zmienność przepływu Wisły. Kulminacja powodzi z 2010 r. przeszła przy najwyższym przepływie z całego okresu pomiarów w profilu wodowskazowym Warszawa. We wrześniu 2012 r. media donosiły zaś o rekordowo niskich stanach wody i utrudnieniach żeglugowych, które unieruchomiły w Porcie Praskim nawet policję rzeczną (fot. 1). Niskie stany wody mają też dobrą stronę, przy niskim przepływie w rejonie Golędzinowa odsłoniło się dno Wisły, na którym zespół kierowany przez Huberta Kowalskiego odnalazł fragmenty architektoniczne zrabowane w XVII w. w czasie potopu szwedzkiego. Czy zatem była to rekordowo niska niżówka na Wiśle w Warszawie? Drugie pytanie może dotyczyć znaczenia tej ekstremalnej sytuacji hydrologicznej dla podwodnej archeologii. ■ Stany wody i przepływy niżówkowe Stan wody według serwisu danych telemetrycznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej o nazwie "Podest" w dniu 12 IX 2012 wyniósł H = 52 cm przy przepływie Q = 172 m3/s. Za niżówkę uważa się przepływ niższy od średniej niskiej wody, utrzymujący się dłużej niż 20 dni. Wartość SNQ jako średnia z wielolecia zależy od przyjętego okresu obserwacji. Jeśli przyjmiemy lata 1965-2010 i obserwacje z profilu wodowskazowego Nadwilanówka[...]

 Strona 1