Wyniki 1-1 spośród 1 dla zapytania: authorDesc:"ANNA MAKSYMIUK-DZIUBAN"

Czy podmioty gospodarcze znajdujące się na terenach zalewowych powinny same zabezpieczyć się przed powodzią...?


  Powódź 2010 r. stanowiła ciężką lekcję dla dziesiątków podmiotów gospodarczych, których działalność została przerwana przez wielką wodę. Szacuje się, że przeszło 1,4 tys. przedsiębiorstw zostało dotkniętych przez żywioł (MSWiA, 2010). Mimo naturalnego charakteru zjawiska w wielu wypadkach udałoby się ograniczyć straty, gdyby nie zaniechania w utrzymaniu infrastruktury wodnej oraz brak rzetelnej informacji o samym zagrożeniu. W tym artykule prezentujemy wyniki prac projektowych nad zabezpieczeniem zakładu produkcyjnego w województwie małopolskim, wykonanych przez Hydroprojekt Sp. z o.o. Przed nowelizacją ustawy Prawo wodne w 2011 r. podstawowym narzędziem planistycznym ochrony przed powodzią były studia ochrony przeciwpowodziowej wykonywane przez dyrektorów RZGW. Ze względu na ograniczony zasób środków sporządzono je jedynie dla części cieków, natomiast liczne obszary dolin rzek i potoków były pozbawione jakichkolwiek oszacowań. Dyskusyjna była również implementacja ustaleń studiów w prawie miejscowym. Mogły być one egzekwowane dopiero po ich wprowadzeniu do planów zagospodarowania przestrzennego (plany te dla wielu gmin do dziś nie powstały). Powoduje to, że dostęp do treści studiów przez podmioty gospodarcze, przeważnie nieświadome ich istnienia, był w wielu wypadkach problematyczny. Ze względu na brak informacji o skali potencjalnego zagrożenia zarządca przedsiębiorstwa nie jest w stanie podjąć efektywnych działań pozwalających na zabezpieczenie zakładu przed powodzią, co skutkuje zwielokrotnieniem strat. Innym bardzo ważnym aspektem jest stan utrzymania infrastruktury wodnej. Fot. 1. Koryto potoku Budzisz w Sędziszowie Małopolskim Zgodnie z szacunkami Instytutu Melioracji i Użytków Zielonych z 2008 r. (KZGW, 2010) przeszło 8% obwałowań zagrażało bezpieczeństwu, 27% mogło zagrozić, a jedynie [...]

 Strona 1