Wyniki 1-7 spośród 7 dla zapytania: authorDesc:"Artur Radecki -Pawlik"

O metodach wyznaczania przepływu brzegowego


  Przedstawiono wyniki badań dotyczące określenia wartości przepływu brzegowego Qb w potoku górskim. Stwierdzono, że wartość Qb nie jest określona jednoznacznie i należy jej raczej poszukiwać w przedziale przepływów wyznaczonych jako brzegowe z pomocą różnych metod empirycznych, niż jako jednej wartości narzuconej wybraną metodą. Artur Radecki -Pawlik O metodach wyznaczania przepływu brzegowego Przepływ brzegowy to parametr istotny w opisie procesów geomorfologicznych kształtujących koryto rzeki, a także w projektowaniu przekroju poprzecznego cieku. Zwany z angielska "bankfull" znakomicie oddaje istotę krótkiej jednowyrazowej nazwy. Przepływ brzegowy ma wypełniać koryto rzeczne do krańca jego brzegów. Nazwa ta brzmi bardzo jednoznacznie i wydawać by się mogło, że jest na tyle jasna, by wyznaczenie wartości przepływu brzegowego również nie nastręczało trudności. Jednak wartość przepływu brzegowego nie jest tak łatwa do oszacowania, jakby się mogło wydawać w pierwszym momencie. Główny problem polega na tym w jaki sposób wyznaczyć brzeg rzeki w terenie. Czasem trzeba nieco doświadczenia, żeby tego dokonać. Jaki jest pożytek ze znajomości przepływu brzegowego i dlaczego warto znać jego wartość? Przez wiele lat, pracując przy projektach regulacji rzek, a obecnie przy zagadnieniach rehabilitacji koryt rzecznych i potoków górskich, wielokrotnie obliczałem przepływ miarodajny, lub ten, na który wymiarowano koryto rzeczne, mając wiele wątpliwości co do stosowania otrzymanego wyniku w praktyce. Zastanawiałem się, jak obliczona wartość przepływu miarodajnego oddaje faktyczną reakcję morfologiczną koryta cieku. Nie chodzi w tym miejscu o kwestionowanie metod hydrologicznych opartych na statystyce matematycznej. Są to znakomite, od dawna sprawdzone i stosowane, metody i nie o tego typu dyskusję w tym momencie chodzi. Wątpliwość pojawia się, gdy przepływem wymiarującym parametry inżynierskie koryta jest np. przepływ Q5[...]

Jak zmniejszyć zagrożenie i ryzyko powodziowe w dorzeczu górnej Wisły?


  Przedstawiono krytyczną opinię o sformułowanym ostatnio "Programie ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły". W opinii autorów wiele z zaproponowanych w Programie działań nie prowadzi do zmniejszenia zagrożenia powodziowego, służy jedynie lokalnej ochronie przed skutkami powodzi, powodując zarazem przemieszczenie tego zagrożenia w dół biegu rzek, z jednoczesnym jego zwiększeniem. Wskazano katalog działań zmniejszających zagrożenie powodzią poprzez zwiększanie retencji na różnych etapach przemieszczania się fal powodziowych oraz służących ograniczeniu ryzyka powodziowego poprzez powstrzymanie zagospodarowania terenów nadrzecznych, przebudowę mostów i zaniechanie szkodliwej eksploatacji rumowiska dennego z cieków. ■ Ocena działań przeciwpowodziowych proponowanych w "Programie ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły" W roku ubiegłym został przygotowany "Program ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły" (Winter i in. 2010) wraz z "Prognozą oddziaływania na środowisko skutków realizacji Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły" (Słysz i in. 2010). Wobec znaczącego postępu wiedzy i praktyki dotyczącej zapobiegania powodziom (European Commission 2003) oraz w świetle wymagań sformułowanych w unijnych dyrektywach dotyczących gospodarki wodnej (Ramowa Dyrektywa Wodna, Dyrektywa Powodziowa) i ochrony środowiska (m.in. Dyrektywy Siedliskowa i Ptasia) należało spodziewać się przedstawienia nowoczesnego katalogu działań zmniejszających zagrożenie i ryzyko Fot. 1. Głębokie koryta docięte do podłoża skalnego stanowią częstą sytuację w źródliskowych odcinkach cieków w Karpatach. Potok Kryściów w Beskidzie Niskim FOTO ROMAN ŻUREK powodziowe, a jednocześnie obojętnie lub korzystnie wpływających na stan środowiska przyrodniczego. Rzeczywiście, w części wstępnej Programu wskazano, że wartościowy program ochrony przed powodzią powinien obejmować m.in.: □ kształtowanie odpowiedniego[...]

Wpływ budowli regulacyjnych i poboru rumowiska na koryta rzek i potoków górskich – wybrane przykłady z rzek karpackich

Czytaj za darmo! »

Artykuł pokazuje wpływ wybranych systemów regulacyjnych na negatywne zmiany w korytach rzek karpackich. Jako przykładowe wybrano koryta: Białego Dunajca i potoku Mszanka. Dodatkowo zwrócono uwagę na problem nielegalnego poboru rumowiska z koryt rzecznych i jego wpływu na degradację koryt. Toczy się ważna dyskusja na temat nowoczesnego podejścia do zarządzania systemami korytowymi oraz stosowania metodyki inżynierskiej w celu utrzymania koryt rzecznych w jak najlepszym stanie. Poprawa złego stanu ekologicznego rzek polskich jest zresztą prawnym obowiązkiem, jaki nakłada Unia Europejska na wszystkie państwa członkowskie. Mówi o tym Ramowa Dyrektywa Wodna (2000/60/UE). Szczególnie wrażliwym elementem systemów rzecznych są koryta rzek i potoków górskich. Jeśli prowadzi się[...]

Eksploatacja osadów z koryt rzek górskich - skutki środowiskowe i procedury oceny


  Przedstawiono skutki wielkoskalowej eksploatacji żwiru prowadzonej w latach powojennych w kilku rzekach i wskazano na zagrożenia związane ze współczesną eksploatacją. Usystematyzowano środowiskowe i gospodarcze konsekwencje eksploatacji osadów z koryt rzecznych i wskazano sytuacje, w których mogą one być szczególnie dotkliwe i trudne do odwrócenia. Podkreślono konieczność przeprowadzania oceny oddziaływania planowanej eksploatacji osadów z koryt rzecznych na środowisko i wskazano istotne elementy takiej oceny. ■ Wielkoskalowa eksploatacja osadów z koryt rzek karpackich i jej skutki W drugiej połowie XX wieku, wraz z przyspieszeniem procesów industrializacji i urbanizacji, nasilił się proces eksploatacji osadów z koryt rzek i potoków górskich. W południowej Polsce prowadzono w minionych dziesięcioleciach eksploatację żwiru na skalę przemysłową m.in. w Ropie i Wisłoce. Wydobycie żwiru z koryta Ropy rozpoczęto w 1941 r. w Bieczu (rys. 1A), po drugiej wojnie światowej rozszerzając jego zasięg na kilkukilometrowy, przyległy odcinek rzeki (Augustowski 1968). Eksploatację prowadzono tu aż do całkowitego usunięcia (w połowie lat 60.) aluwialnego materiału dennego z koryta (rys. 1A). Rys. 1. (A) Koryto Ropy w Bieczu przed 1941 r. i w 1966 r. (wg B. Augustowskiego 1968); 1 - drobnoziarniste osady pozakorytowe; 2 - żwiry; 3 - fliszowe podłoże skalne. (B) Zmiany minimalnych rocznych stanów Ropy w przekrojach wodowskazowych Klęczany i Topoliny od 1930 r. 244 Gospodarka Wodna nr 6/2010 W latach 1941-1966 z koryta Ropy wydobyto co najmniej 1 mln m3 żwiru (Augustowski 1968), co odpowiada usunięciu warstwy osadów o miąższości 1 m na długości 25 km rzeki w korycie o 40-metrowej szerokości. Pozyskanie takiej ilości żwiru ze stosunkowo krótkiego odcinka rzeki było możliwe dzięki zwiększeniu spadku koryta powyżej miejsca eksploatacji (por. Kondolf 1997), prowadzącemu do erozji wstecznej i okresowego zwiększenia tempa dos[...]

O celowości budowy stopnia Niepołomice na Wiśle


  Przedstawiono krytyczną ocenę argumentów wskazywanych jako uzasadnienie konieczności budowy stopnia Niepołomice na Wiśle: potrzebę przedłużenia szlaku żeglugowego górnej Wisły, zapewnienie stateczności stopnia Przewóz i poprawę stosunków wodnych w obrębie północnych fragmentów Puszczy Niepołomickiej. Wskazano na możliwość zastosowania tańszych i skuteczniejszych sposobów zahamowania erozji dennej górnej Wisły. Zwrócono uwagę na zagrożenia środowiskowe planowanego stopnia Niepołomice, na zmiany wielkości retencji korytowej wód powodziowych Wisły oraz na problemy związane z koniecznością spełnienia środowiskowego celu Ramowej Dyrektywy Wodnej. Budowę stopnia wodnego Niepołomice zaplanowano jako element szlaku żeglugowego górnej Wisły [Hennig 1991; Jagła, Siedlarz 2009]. Szlak ten miał być wykorzystywany przede wszystkim do transportu towarów masowych, w tym zwłaszcza węgla, którego załadunek odbywałby się w porcie rzecznym w Tychach, a miejscem docelowym byłyby m.in. elektrociepłownia Łęg w Krakowie, huta żelaza w Nowej Hucie (obecnie Huta Sendzimira) oraz elektrownia w Połańcu. Żeglugę na górnej Wiśle miał umożliwić system 16 stopni wodnych, poczynając od stopnia Dwory pod Oświęcimiem do stopnia Koćmierzów w pobliżu Sandomierza [Hennig 1991; Jagła, Siedlarz 2009]. W latach 1949-2003 wybudowano sześć z planowanych stopni (od stopnia Dwory do stopnia Przewóz) [Jagła, Siedlarz 2009], czyli średnio jeden stopień na 9 lat. Pomimo ukończenia systemu stopni wodnych zapewniających ciągłość szlaku żeglugowego pomiędzy portem w Tychach i stopniem Przewóz w bezpośrednim sąsiedztwie Huty Sendzimira szlak ten nie jest obecnie wykorzystywany do transportu towarów masowych, w tym m.in. dowozu węgla do elektrociepłowni Łęg w Krakowie czy Huty Sendzimira. Jest to spowodowane małą opłacalnością transportu wodnego na niewielkie odległości (konieczność kilkakrotnego przeładunku towaru zanim dotrze on do miejsca przeznaczenia[...]

Ku najlepszym praktykom rewitalizacji i utrzymania rzek - konferencja międzynarodowa DOI:

Czytaj za darmo! »

Kraków, 20-25 września 2016 r. Efektem narastającej w okresie historycznym, a zwłaszcza w XX wieku, presji człowieka na systemy rzeczne było powszechne pogorszenie się stanu ekologicznego cieków [Meybeck, 2003] i narastające straty powodziowe. Rozpoznanie tej sytuacji w ostatnich dziesięcioleciach było podstawą podjęcia w wielu krajach świata rewitalizacji rzek oraz badań zmierzających do nadania tym działaniom naukowych podstaw. Terminem rewitalizacja rzek określa się różnorakie działania zmierzające do poprawy zdegradowanych hydrologicznych, geomorfologicznych i ekologicznych cech rzek, przy czym poprawa ekologicznego stanu rzek stanowi ważny, ale nie jedyny, cel tych działań [Wohl i in., 2015]. Jednocześnie podjęto także starania o nadanie działaniom z zakresu utrzymania rzek większej niż dotychczas dbałości o zachowanie dynamicznej równowagi i dobrego stanu ekologicznego cieków. W wielu krajach powyższa zmiana paradygmatu pociągnęła za sobą znaczne zmiany w realizacji działań z zakresu gospodarki wodnej i w finansowaniu rewitalizacji rzek. W USA rewitalizacja rzek stała się biznesem o kosztach rocznych działań sięgających kilkudziesięciu miliardów dolarów, przy czym zasadniczym beneficjentem tych funduszy są specjaliści inżynierii wodnej. W krajach "starej" Unii Europejskiej impulsem do podobnej zmiany w gospodarce wodnej i finansowaniu działań rewitalizacyjnych stała się Ramowa Dyrektywa Wodna uchwalona w 2000 r. W Polsce w ostatnich kilkunastu latach sformułowano sposoby prowadzenia utrzymania rzek w sposób bardziej przyjazny dla środowiska i oparty na lepszym rozpoznaniu stanu (nie)równowagi rzek [Bojarski i in., 2005; Jeleński, Wyżga, 2016]. Działania rewitalizacyjne podjęto jednak dotychczas w znikomym zakresie i w znacznej mierze projekty takie realizowały organizacje ekologiczne, a nie instytucje zajmujące się gospodarką wodną. Wydarzeniem mającym na celu zmianę tej sytuacji była międzynarodowa konf[...]

 Strona 1